Dzieci, które znają już klasykę baśni, które poznały najważniejszych bohaterów literackich, mogą się zapoznać z książką Poczytaj mi mamo Wendy Cooling. W podtytule napisano 50 bajek do czytania na głos.
Pozycja jest adresowana do dzieci od 3 lat. Jednak mój synek już jako dwulatek słuchał z zainteresowaniem historii, które były o pojazdach. Jak skonstruowano książkę? Opowiastki zakwalifikowano jako dwu-, pięcio-, lub dziesięciominutówki. Najkrótsze są opowiadane przez żabkę, następne przez myszkę, najdłuższe zaś przez kaczuszkę.
O czym są baśnie? Właściwie o wszystkim. Mamy nowe wersje starych historii: np o Złotowłosej i trzech misiach, o wilczku z Trzech świnek. W każdym razie nie ma w tych opowieściach nic strasznego – aligator, czy lis nie są okrutnymi bohaterami. Nawet historie o trollach są przyjazne. To zaś co mogło się wydawać w tradycyjnych baśniach złe, jest wyjaśnione w przewrotny sposób – z pozytywnym zakończeniem. Tak więc wilk nie jest zły, tylko jakieś nieporozumienie spowodowało, że takim go widziano.
Nie brakuje historii z morałem. Bohaterowie uczą się na swych błędach. Baśnie są tak opowiedziane, że dydaktyzm nie jest rażący – dzieci nie widzą w książkach żadnej sztuczności. Jako rodzic zauważylam, że niektóre historie są nierówne – jedne lepsze, inne gorsze. Jednak musiałam czytać opowiadania wielokrotnie, nawet podczas jednej wieczornej sesji, czy mi się podobały czy nie. Dzieci też mają swój gust. Córka wolała historie o zwierzętach – np skąd zwierzęta mają ogony, syn natomiast wybierał opowieści o samochodach. Pozycja jest bogata w ilustracje – na szczęście niebanalne, zabawne i przede wszystkim intrygujące. Dzieci zadawały sporo pytań do rysuków, a to dla mnie ważne, by pobudzały wyobraźnię.
Tak więc każdy znajdzie tu coś dla siebie – na wiele wieczorów, a nawet lat, bo książka rośnie razem z dzieckiem. Czy książka jest wartościowa? Myślę, że wystarczy, że powiem, że jest zaczytana i nadaje się jako prezent. Choć w domu nie brakuje książek dla dzieci, ta jest najbardziej zniszczona. Nawet gruba oprawa nie pomogła. Ponieważ trochę została nadjedzona… Kiedy starsze dziecko ząbkowalo, to podczas spania z Poczytaj mi mamo (a co tam spać z misiami, książki lepsze) podgryzło rogi…