„Kamerdyner” – Marek Klat, Paweł Paliński, Mirosław Piepka, Michał Pruski

Kamerdyner, Marek Klat, Paweł Paliński, Mirosław Piepka, Michał PruskiNa ekrany polskich kin niedawno wszedł film „Kamerdyner”. Zyskał już pewne uznanie, ponieważ zdobył w Gdyni Srebrne Lwy. Nie miałam jeszcze okazji, by obejrzeć ten film, który reżyserował Filip Bajon. Natomiast Marek Klat, Paweł Paliński, Mirosław Piepka, Michał Pruski napisali książkę na podstawie swojego scenariusza. Nie jest to częsta sytuacja, zwykle otrzymujemy ekranizację powieści. Tym razem jest inaczej. Autorzy książki uzasadnili jej powstanie tym, że chcieli uzupełnić wątki, które pominęli w filmie oraz zachęcić czytelników do zastanowienia się nad skomplikowaną historią Kaszub.

Akcja powieści „Kamerdyner” rozgrywa się w pierwszej połowie dwudziestego wieku. Na świat przychodzi dziecko, którego narodziny zapowiadają tragiczne wydarzenia, jakie dopiero mają nadejść. Narodziny Mateusza Krolla to jednocześnie kres życia dla jego rodziców. Matka umiera podczas porodu, a ojciec popełnia samobójstwo. Tyle, że kwestia ojcostwa nie do końca jest jasna, ponieważ wszyscy podejrzewają, że Mateusz jest synem niemieckiego hrabiego. Żona junkra postanawia wychować dziecko w swoim domu. Czuje się odpowiedzialna za niemowlę.

Chłopiec z ludu, wychowywany w pałacu, ma problem z własną tożsamością. Widzi, że nie jest traktowany tak samo jak członkowie rodu von Krausse, a jednocześnie traktuje dwór jako własny dom. Gerda, która wzięła Mateusza na wychowanie, musi znosić wiele upokorzeń. Jej mąż okazuje się mężczyzną który nie przepuści żadnej kobiecie. Jest niewrażliwy na uczucia innych. Co rusz rani swoich najbliższych, ale nie potrafi nawiązać dobrych relacji z własnym synem.

W bogatym domu pruskich arystokratów życie powinno płynąć w sposób sielankowy. Tak jednak się nie dzieje. Oglądamy skomplikowane relacje, jakie panują między członkami tej rodziny. Do tego dochodzi wielka historia. Ona również ma ogromny wpływ zarówno na pruskich junkrów, jak i Mateusza. Bohater zakochuje się w pięknej Maricie von Krausse. Nie może jednak dojść do mezaliansu, więc dziewczyna zostanie wydana za innego mężczyznę.

W powieści „Kamerdyner” prócz wątku miłosnego otrzymujemy opowieść o skomplikowanej historii Pomorzan. Kaszubi to jedna z grup tutaj opisanych, są jeszcze pruscy junkrzy, w tle pojawiają się międzynarodowe konflikty. Autorzy książki chcieli poprzez fabularną opowieść pokazać Kaszubów i kształtowanie się ich tożsamości. Historia tego regionu jest skomplikowana, autorzy powieści zaznaczają najważniejsze wydarzenia. Szczególnie podkreślona została zbrodnia w Piaśnicy, o której nie wszyscy wiedzą. W lasach piaśnickich w pobliżu Wejherowa naziści wymordowali ponad 12 tys. ludzi, m. in. w ramach tzw. akcji „Inteligencja”.

Zaletą powieści „Kamerdyner” jest upowszechnianie wiedzy historycznej ukazanej z perspektywy mieszkańców Kaszub. Do tej pory ta wiedza była lokalna. Oczywiście Kaszubi są dumni z własnej tożsamości, a w książce zobaczyć można w jak burzliwy sposób się kształtowała. Niestety zabrakło w powieści wiarygodnych portretów psychologicznych. Nie przekonał mnie również wątek miłosny. Oprócz tego miałam wrażenie, że autorzy zebrali pewne motywy z książek Stefana Chwina, Güntera Grassa czy Pawła Huelle, ale nie wyszło im to tak dobrze jak tym wybitnym prozaikom. Być może powieść spodoba się tym, którzy po raz pierwszy zetkną się z historią Kaszub z pierwszej połowy XX wieku. Wprawdzie jeszcze nie widziałam filmu „Kamerdyner”, ale myślę, że nagroda Srebrne Lwy o czymś świadczy. Czy polecacie tę produkcję?

  1. Właśnie czytam książkę, więc w Twój tekst nie wczytywałam się zbyt mocno. Początkowo się wciągnęłam, ale z czasem trochę entuzjazm opadł.
    A filmu nie widziałam.

Skomentuj AnnRK Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *