„Kapitan Majtas. Wielka bitwa z zasmarkanym cyborgiem. Cz. 1 i 2” – Dav Pilkey

Kapitan Majtas. Wielka bitwa z zasmarkanym cyborgiem, Dav PilkeySzalone przygody Kapitana Majtasa na stałe zagościły na półce syna. Im bardziej niepoprawne żarty, tym lepiej. Dav Pilkey doskonale wie, co bawi dziesięciolatków, dlatego potrafi sprawić, że jego książki przyciągają nawet tych, którzy za żadne skarby nie sięgną po słowo pisane.”Kapitan Majtas. Wielka bitwa z zasmarkanym cyborgiem” to historia rozpisana na dwie części. Szósty tom przygód niezwykłego dyrektora szkoły podstawowej nosi podtytuł „Noc obrzydliwych glutów z nosa”, a siódmy: „Rozróba głupkowatych roboglutów”.

Jak się łatwo domyślić po tych podtytułach, tematem przewodnim będzie katar. Harold i George wymyślili „chlapacz”, czyli urządzenie, które rozbryzguje keczup. Wystarczy podłożyć saszetki pod deskę klozetową i usiąść. Zabawa murowana dla wszystkich oprócz schlapanych. Konkurencję dla klasowych wesołków stanowi Melvin, klasowy kujon, ale jego urządzenie nie spodobało się pozostałym uczniom. Wyśmiali kolegę, więc ten zaczął obmyślać zemstę. Nie wszystko jednak poszło tak, jak zaplanował prymus. Kiedy do urządzenia dostały się gluty z nosa Melvina nastąpiło wielkie zamieszanie. Chłopak zamienił się w Zasmarkanego Cyborga. Oczywiście musiał wkroczyć Kapitan Majtas, by jeszcze skomplikować sprawy.

Mogę od razu zdradzić, że ta historia będzie kontynuowana w drugiej części. Tutaj również pojawią się Głupkowate Robogluty, z którymi na początku zmierzy się nie Kapitan Majtas, a Cybernetyczny Chomik Sulu. Najgorsze, że dyrektor Krupp i Melvin zamienili się ciałami, a będzie jeszcze gorzej. Zobaczymy pustą bibliotekę, w której głównym zadaniem pani bibliotekarki jest zniechęcanie do czytania. W takim miejscu można ukryć wszystko, bo nikt tu nie zagląda. Pan Melvin konstruuje tam karmazynowy kibelek, który okazuje się wehikułem czasu. Czy dzięki temu urządzeniu uda się sprawić, by wszystko wróciło do normy? Podpowiem, że walka będzie zacięta.

Przygody bohaterów książki o „Kapitanie Majtasie” jak zawsze wywołują u czytających dzieci lawiny śmiechu. Młodzi odbiorcy otrzymują co jakiś czas różnego rodzaju atrakcje w formie komiksu, czy ruchomych obrazków oraz tradycyjnych, humorystycznych ilustracji. Dav Pilkey wyśmiewa tu superbohaterów, zapewniając jednocześnie odbiorcom świetną  zabawę. Scenki, które są przedstawione w tych książeczkach, oparte zostały na pewnym schemacie. To nie Kapitan Majtas ratuje świat, a Harold i George dzięki swojemu sprytowi, wiele też zawdzięczają szczęśliwym zbiegom okoliczności. Walki ze złem są absurdalne, ale tutaj nie jest istotny realizm, a dowcip.

Książki Dava Pilkeya w przerysowany sposób ukazują szkolną rzeczywistość. Główni bohaterowi wiedzą, jak sprawić, by w szkole wiele się działo. Okropny dyrektor zamienia się co jakiś czas w Kapitana Majtasa, a napięcie ulega rozładowaniu. Wszyscy się świetnie bawią. Nawet przemoc ukazana jest w książce w sposób tak przerysowany, że żadnemu dziecku nie przyszłoby nawet do głowy, by ją wprowadzać w życie. Dostrzegą natomiast siłę przyjaźni, bo George i Harold są takimi kumplami, że nikomu nie przyszłoby do głowy, by ich rozdzielać, albo poddawać próbie. Dodam, że siódmy tom ma otwarte zakończenie, dlatego wkrótce rozejrzymy się za następną częścią.Kapitan Majtas. Wielka bitwa z zasmarkanym cyborgiem, Dav Pilkey

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *