Ewa Formella jest pisarką, która od czterech dekad mieszka w Trójmieście. Zadebiutowała w 2010 roku, wydając książkę na zasadach self-publishingu. „Kołysanka dla Łani” to trzecia powieść, którą zaliczyć można do pewnego cyklu. Autorka opiera się w nich na prawdziwych wydarzeniach i wspomnieniach osób, których mocno doświadczyła historia. Często w takich opowieściach możemy zobaczyć naszych przodków. Ewa Formella jednak nie zapomina o teraźniejszości i tym, jaki wpływ mają na nas poprzednie pokolenia.
Akcja powieści „Kołysanka dla Łani” rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych. Mamy do czynienia z historią współczesną i trudną rzeczywistością drugiej wojny światowej. Część historyczna to przede wszystkim doświadczenia partyzantów walczących w lasach. Zagrożenie przychodzi nie tylko z niemieckiej strony. Dla Danusi i Jadwigi niebezpieczni okazują się Sowieci. Starsza siostra, Danka, zostaje brutalnie zgwałcona przez żołnierzy radzieckich. To jednak nie koniec. Okazuje się, że dziewczyna zaszła w ciążę.
Jadwiga uniknęła losu starszej siostry, ale również nie ma łatwo. Życie w partyzantce pełne jest zagrożeń. Starsza siostra rodzi dziecko, ale sama umiera przy porodzie. Jedyną osobą, która potrafi rozjaśnić ciemności młodszej z sióstr, jest partyzant o pseudonimie Ryś. Między Jadzią i młodym żołnierzem rodzi się głębokie uczucie.
Miłość w partyzantce nie ma nic wspólnego z jej romantycznym obrazem. Mimo to istnieje i daje młodym bohaterom siłę na przetrwanie. Los jednak bywa okrutny, a może chodzi o ludzi, którzy zdradzą miejsce obozu partyzantów. Niemcy rozbijają oddział, natomiast Ryś trafia do obozu koncentracyjnego. Jadwiga zostaje wywieziona na roboty do Niemiec.
Warstwa współczesna rozpoczyna się od niespodziewanego spotkania Alicji i Zygmunta. Starszy pan pomaga kobiecie, która nawet nie zorientowała się, że właśnie została okradziona. W czasie rozmowy ze staruszkiem, Alicja orientuje się, że Zygmunt pilnie potrzebuje opieki. Mężczyzna nie potrafi powiedzieć, kim jest. Nie zna swojej przeszłości, ale wszystko wskazuje na to, że w życiu wiele przeszedł. Jaką skrywa tajemnicę?
Czy Alicji uda się odkryć, kim był Zygmunt? Wbrew wszystkim postanawia zaopiekować się starszym panem. On w zamian pokazuje jej, co jest w życiu naprawdę ważne. Czytelnicy natomiast odkryją, że coś łączy staruszka z Alicją. Śledzimy na przemian dwie płaszczyzny czasowe i choć domyślamy się, że zagadkowa przeszłość Zygmunta ma istotne znaczenie, to z przyjemnością będziemy dopasowywali do siebie kolejne elementy układanki.
Czasami wydaje nam się, że najważniejsze jest tu i teraz. Dzięki „Kołysance dla Łani” Ewy Formelli zobaczymy, jak istotny wpływ ma na nas przeszłość. Jednak tylko od nas zależy, czy zatrzymamy się na chwilę, by sobie to uświadomić. Bohaterowie powieści bardzo szybko zrozumieją, że warto poznać historie swoich bliskich. Doświadczenia ludzi starszych mogą być niezwykle przejmujące. Co do powiedzenia mają nasi dziadkowie? Często dopiero swoim wnukom potrafią powiedzieć prawdę o swojej nie zawsze łatwej przeszłości. Ewa Formella przybliża nam jedną z takich historii, która mogłaby się przytrafić naszym przodkom. Choć mamy do czynienia z fikcją literacką, tu czujemy się, jakbyśmy wsłuchiwali się w piękne, poruszające i trudne opowieści ukochanych dziadków.