Jako dorośli ludzie nierzadko mierzymy się z różnymi problemami. Często zostawiamy je dla siebie, nie dzielimy się nimi z dziećmi. Mimo to one same wiele zauważają. Przecież nie trzeba myśleć długo, żeby zorientować się, że coś jest nie tak, jeśli lodówka w domu jest pusta. Oznacza to kłopoty finansowe. Wolelibyśmy ich nigdy nie doświadczać, ale wiadomo, że bywa różnie. Lois Brandt postanowiła poruszyć problem głodu, ale w taki sposób, by uwrażliwić maluchy na potrzeby innych. Jak pomagać tym, którzy mają mało, albo jeszcze mniej?
Główne bohaterki książki „Lodówka Zosi” są przyjaciółkami. Wszystko lubią robić razem. Nie jest to trudne, gdyż mieszkają blisko siebie, chodzą na ten sam plac zabaw, do tej samej szkoły czy przedszkola. Zaglądają do siebie, a także zerkają do lodówki, kiedy poczują głód. Tymczasem u Zosi sytuacja materialna nie jest najlepsza. Hania odkrywa to właśnie w momencie, kiedy przypadkowo odkrywa, co znajduje się w lodówce przyjaciółki. Jest tam tylko mleko, ale nie dla Zosi, tylko dla jej młodszego brata.
Co zrobić w takiej sytuacji? Hania nie może przestać o tym myśleć. Przyrzekła przyjaciółce, że nigdy nikomu nie zdradzi tego, jak niewiele posiada rodzina Zosi. Co zrobi Hania? Jej pomysły mogą nas zaskoczyć i rozbawić. Dziewczynka będzie szukała sposobu na to, by pomóc, ale nie zdradzić sekretu koleżanki.
W książce „Lodówka Zosi” Lois Brandt oglądamy historię, która nas poruszy. Oglądamy dwie wrażliwe istotki. Nic dziwnego, że posiadająca nieco więcej Hania, będzie chciała pomóc przyjaciółce. Potrafi wczuć się w jej sytuację, nie brakuje jej empatii. Nie zna jednak metody, by to zrobić dobrze. Popełnia zabawne błędy, ale się nie poddaje. Szuka takiego sposobu, który okaże się skuteczny i nie spocznie, dopóki jej się nie uda.
Lois Brandt kreśli prostą historię. Taką, którą zrozumieją już trzylatki. Chodzi o to, by uwrażliwić już najmłodsze dzieci na problem głodu i ubóstwa. Znajdujemy tu wskazówki, które pokażą młodszym i starszym, jak pomóc potrzebującym. Temat głodu jest istotny, gdyż często dotyka właśnie dzieci. Dlatego ważne jest, by rozmawiać o tym z maluchami. One bardzo chętnie się dzielą, ale czasami nie wiedzą, że ktoś potrzebuje wsparcia. Loi Brandt okazuje, jak kształtować od najmłodszych lat postawę pełną empatii.
Książkę zilustrował Vin Vogel i myślę, że grafiki przyciągną uwagę maluchów. Autor rysunków skupił się na emocjach bohaterów oraz humorystycznym przedstawieniu sytuacji. Najmłodsi z uwagą będą śledzili to, co dzieje się na obrazkach. Nawet ten, kto nie potrafi czytać, będzie mógł sobie przypominać czytany przez rodzica tekst, przeglądając kolejne kartki pełne bogatych w szczegóły ilustracji. Warto zaprezentować dziecku tę historię. „Lodówka Zosi” pokazuje jak ważna jest przyjaźń i że niewiele trzeba, by komuś pomóc.
PS Za tłumaczenie na język polski odpowiada Ewa Borówka.