Dzisiaj nietypowo, ponieważ będę pisała o przewodniku. Dzieci korzystając z ostatnich ciepłych dni odwiedziły Miejski Ogród Zoologiczny w Gdańsku Oliwie. Jeździliśmy tam odkąd pamiętamy, potem wybieraliśmy się z własnymi pociechami. Jednak ostatnio mieliśmy trzyletnią przerwę, dlatego zaskoczyły nas zmiany. Okazuje się, że miejsce z ponad półwieczną historią zaczyna się unowocześniać. A widoczne jest nawet w czymś tak pozornie zwyczajnym jak przewodnik.
Pamiętam starsze wersje przewodników po gdańskim zoo. Przecież zawsze trzeba było przywieźć jakąś pamiątkę z wycieczki. Nie inaczej dzieje się dzisiaj – nasze dzieciaki domagają się czegoś, co potwierdzi, że były w danym miejscu. Dlatego kupiliśmy tę książkę. Okazało się, że otrzymaliśmy przewodnik, w którym opisano zwierzęta, znajdujące się na trasie zwiedzania zoo – co wydaje się oczywiste, ale diabeł tkwi w szczegółach.
Próbowaliście dostać się kiedyś do tabliczki z opisem zwierząt w czasie największego nawału turystów? nic przyjemnego. Jednak dzięki nowej formie przewodnika możemy poznawać wszystkie zwierzęta po kolei, pod warunkiem, że pójdziemy zgodnie z kierunkiem zwiedzania. Czego dowiemy się z książki? Najpierw jest polska nazwa danego gatunku znajdującego się na wybiegu, następnie łacińska. Dalej najważniejsze, nie za długie informacje o zwierzakach, a potem ciekawostki oraz dane na temat tego, czy gatunek jest zagrożony wyginięciem. Nie brakuje też podpowiedzi co zrobić, gdy zobaczymy np. fokę na plaży, czy wyjaśnień, dlaczego nie należy kupować ozdób z kości słoniowej. Najniżej znajduje się też angielska wersja językowa.
Po co istnieje zoo? Jaka jest jego rola we współczesnym świecie? Dowiemy się, jak w ogrodach zoologiczny chroni się gatunki zagrożone wyginięciem, ale też tego, że uczą się tu przyrody już najmłodsze dzieci. Przewodnik przybliżył nam zasady funkcjonowania zoo „od kuchni” – bo przecież trzeba dbać również o rośliny, leczyć chore zwierzaki, czy je karmić. Historia tego miejsca również została podana w sposób interesujący.
Myślę, że młodzi miłośnicy przyrody podczas wizyty w Miejskim Ogrodzie Zoologicznym w Gdańsku Oliwie za sprawą tego przewodnika wyniosą z takiej wyprawy naprawdę wiele. Jego forma również jest wygodna: kartki łatwo się przekłada, bo książeczka przypomina kołonotatnik, więc można ją swobodnie rozkładać i wertować strony, bez obaw, że się zniszczy. Szybko sprawdzimy, w którym miejscu się znajdujemy i w którą stronę podążamy, ponieważ na końcu mamy rozkładaną mapkę. Dzieciaki zachwyciły się zdjęciami, nie zawsze uda się podejść tak blisko, by zwierzak pokazał swoją urodę w całej okazałości. Tu możemy przyjrzeć mu się dokładnie.
Z wizyty w zoo dzieciaku wróciły zadowolone i zmęczone. Kilka godzin wędrowania po starych i nowych ścieżkach swoje robi. Zaskoczyły nas zmiany na lepsze, które nastąpiły w Miejskim Ogrodzie Zoologicznym w Gdańsku Oliwie. Przyjemnie jest poznawać inne niż zawsze trasy. Już wkrótce na stronie zoo będzie dostępna mapa interaktywna, więc widać postęp. Nawet powódź na początku lata nie zdołała zatrzymać zmian. Jeśli więc mieszkacie w okolicy Gdańska, myślę, że zwiedzanie zoo będzie świetnym pomysłem – koniecznie z książkowym przewodnikiem.