O tym jak ważne jest czytanie dzieciom, warto co jakiś czas przypominać. Wiele jest akcji, które to promują. Sama również biorę w nich udział, nie tylko poprzez tego bloga. Kiedy zostałam poproszona o udział w happeningu czytelniczym w mojej gminie, bardzo się ucieszyłam, ale czekało mnie również trudne zadanie. Tematem przewodnim akcji była baśń o Czerwonym Kapturku. Oczywiście wszystkie dzieci doskonale ją znają, a miałam przeczytać ciekawą opowieść. Postanowiłam znaleźć taką historię, która będzie się nieco różniła od pozostałych. Zadanie okazało się niełatwe, bo opowieści o Czerwonym Kapturku jest wiele, ale jak wybrać tę najlepszą?
W poszukiwaniach pomógł mi nieco łut szczęścia. Kiedy byłam z własnymi dziećmi na warsztatach, które odbywały się podczas festiwalu Literacki Sopot, trafiłam na stoisko Wydawnictwa Adamada. Okazało się, że posiadają w swojej ofercie serię książek pt. „Przygody Wilka”, dla najmłodszych czytelników, takich powyżej trzeciego roku życia. Wyróżnia te historie jedno, wilk jest w nich ukazany w pozytywnym świetle, a każdy tytuł dotyczy innego problemu. Tomik „O Wilku, który trafił do Baśniowego Lasu” Orianne Lallemand okazał się idealnie pasujący do tego, co chciałam przekazać najmłodszym słuchaczom.
Przygody wilka zaczynają się od jego wielkiego apetytu… na szarlotkę. Tytułowy bohater nie potrafi jej upiec, postanawia znaleźć kogoś, kto mu pomoże. Rusza w drogę do lasu. Idzie z pustym koszykiem, a na swojej drodze trafia na trzy świnki, potem na siedem koźlątek, a następnie spotyka Czerwonego Kapturka. Wszyscy jakoś dziwnie reagują na sympatycznego Wilka. Jedni krzyczą na jego widok, a Mama Koza zdzieli go po głowie. Dopiero Królewna Śnieżka wyjaśni mu, że trafił do Baśniowego Lasu. Miejsca, gdzie spotyka się postacie z baśni. Na szczęście ten wyjątkowy wilk, mimo trudnych początków, znajdzie sobie w tutaj wielu przyjaciół.
Dzięki książce Orianne Lallemand dzieci mają okazję poznania tych bohaterów, z którymi spotykają się przy okazji odkrywania kolejnych tradycyjnych baśni. Najmłodsi mogą jeszcze nie znać wszystkich postaci, ale ten tytuł stanie się pretekstem do porozmawiania z dzieckiem, jakie rozpoznaje baśnie, a także czym różni się ta historia od wersji poznanych do tej pory. Oprócz tego ważne jest przesłanie, które mówi, że nie warto oceniać drugiej istoty po pozorach. Tytułowy wilk natomiast ma w sobie tyle siły i determinacji, że osiągnie wymarzony cel, a dzięki swojemu charakterowi zmieni wrogów w przyjaciół.
Zauważyłam, że wiele maluchów na hasło „wilk” reaguje strachem. Dzięki tej książeczce najmłodsi mogą zobaczyć pozytywnego bohatera, który posiada wielkie serce. Postać przeżywa wiele zabawnych przygód, a jego perypetie bawią, zwłaszcza, że mamy do czynienia z nieoczekiwanymi zdarzeniami, bo wilk nie rozumie, dlaczego wszyscy się go boją. Przedszkolaki, które poznają tę historię, mają okazję poczuć sympatię do tego bohatera, a także docenią humor sytuacyjny i słowny. Język tej opowieści jest prosty, łatwy w odbiorze już dla najmłodszych. Żywe dialogi, krótkie zdania trafią nawet do trzylatków. Natomiast barwne ilustracje Éléonore Thuillier, świetnie oddają treść, ułatwiają również rozpoznanie nawiązań do baśniowych postaci. Dzieci, które nie potrafią czytać, mogą śledzić obrazki i w ten sposób przypominać sobie, o czym jest ta mądra historia. Jeśli rodzic akurat ma gorszy dzień, to może posłużyć się specjalną aplikacją w telefonie, wtedy książkę przeczyta Anna Dymna. Na koniec gratka dla smakoszy – przepis na szarlotkę.
Idealny dla maluchów, będę mieć na uwadze przy kupnie nowych książeczek dla chrześniaka, pozdrawiam 🙂
Tomów jest już chyba dziesięć, jest więc z czego wybierać. Każda historia porusza inny problem, łatwo wybrać taki temat, który dla dziecka jest ważny. Pozdrawiam serdecznie 🙂