Odeszła Doris Lessing…

Kiedy w 2007 roku Doris Lessing otrzymała Literacką Nagrodę Nobla miała 88 lat. Jednak potrafiła z pewną ironią powiedzieć, że nagrodzono ją w tym momencie, bo jury bało się, że „wykituje”. A jak wiadomo, autor może zostać uhonorowany Noblem tylko za życia.

Właśnie dowiedziałam się, że ta wybitna pisarka odeszła. Pozostawiła po sobie kilka niezwykle ważnych dzieł. Miałam okazję przeczytać jej „Piąte dziecko” i „Podróż Bena”. Niewiele, a jednak te niepozorne pod względem objętości książki, pokazały mi, jak ważną była twórczynią. Już jej życie byłoby świetną okazją do napisania powieści, a jednak potrafiła stworzyć o wiele więcej.

Mam nadzieję, że moja podróż literacka z Doris Lessing jeszcze się nie skończyła. Chciałabym poznać całą jej twórczość. Szkoda, że dopiero takie sytuacje przypominają, ile ważnych dzieł jeszcze przede mną.

    • Przeczytałam gdzieś, że napisała około 40 książek… Będzie co czytać, pod warunkiem, że wszystkie zostaną przetłumaczone.

  1. W moim przypadku, dzieła pani Lessing ciągle jeszcze przede mną. Kilka razy zbierałem się do lektury jej powieści, ale za każdym razem do kolejki czytelniczej wskakiwało coś innego. Ale na wszystko przyjdzie czas i pora 🙂

  2. Gdzie ostatnio nie spojrzę, tam wiadomości o śmierci znanych artystek. 🙁 Muszę chyba sięgnąć po książki tej autorki, już od dawna mnie intrygowały, ale nigdy nie miałam czasu.

  3. No tak, kolejna śmierć w literackim świecie. Sporo ich w tym roku.

    Z Doris jeszcze nie miałam okazji się spotkać w książkach. Chociaż nie… – miałabym, gdybym zakupiła kiedyś tę książkę za złotówkę, którą bezpardonowo odłożyłam z powrotem do kartonu. Ależ byłam potem na siebie zła.

    Całe szczęście – są jeszcze biblioteki 🙂

    Pozdrawiam

Skomentuj zemfiroczka Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *