Perwersjonistka – J. Kruk

PerwersjonistkaLiteratura erotyczna po sukcesie książek o Greyu przeżywa obecnie rozkwit. Pytanie brzmi, czy wszystkie historie są jedynie klonami trylogii E. L. James? Okazuje się, że istnieją również perełki. Trzeba je tylko odnaleźć.

„Perwersjonistka” Julii Kruk prowokuje już samą okładką. Kobieta w czerwonej bieliznie i wyzywających szpilkach kojarzy się jednoznacznie – a jednocześnie intryguje, przyciąga wzrok, kusi. Podobnie z fabułą. Spodziewałam się powieści, a otrzymałam opowiadania. Jednak nie są one pisane według jakiegoś schematu, by służyć jedynie pobudzaniu zmysłów.

Wszystkie historie posiadają kilka elementów wspólnych. Opowiadają o kobietach poszukujących spełnienia w życiu intymnym. Dochodzą one do takiego momentu w swej egzystencji, by wziąć sprawy we własne ręce i postawić wszystko na jedną kartę. Jednak każda z nich potrzebuje czegoś innego, stąd różnice w poszukiwanie spełnienia. Niekiedy odbywa się ono w świecie realnym, a kiedy indziej w wyobraźni. Życie erotyczne, ma być sposobem na osiągnięcie szczęścia.

Kolejnym punktem łączącym opowiadania jest właśnie owa tajemnicza Perwersjonistka. Za każdym razem czytając te historie czułam, że za narracją czai się ktoś – tytułowa bohaterka, która zbiera historie kobiet i je nam przekazuje.

Joanna Kruk miała trudne zadanie. Jak napisać coś oryginalnego, żeby nie nudziło, a jeszcze wnosiło jakąś świeżość? Uważam, że jest taka możliwość, pod warunkiem, iż osoby, o których się opowiada, będą miały jakiś bagaż psychologiczny, Nie będą tylko papierowymi bohaterami. Autorce się udało wyposażyć kobiety w pragnienia i motywacje, które je uwiarygadniają. Jedne pragną czułości, inne brutalności, ale wszystko ma swój powód. Nasze zadanie polega na tym, by go odnaleźć. W tej książce postępowanie bohaterek ma konsekwencje. Nie pomija się zagrożeń zwiazanych z seksem bez zabezpieczeń, więc nie jest bajkowo, jak w niektórych powieściach erotycznych.

Język polski również nie ułatwia życia pisarzom poruszającym się w sferze erotyki. Jak pisać, by nie być zbyt wulgarnym, ale jednocześnie przełamywać tabu? Joanna Kruk  i z tego wybrnęła. Potrafi kusić językiem, ale w pewnych przypadkach bywa brutalna – wszystko ma swoje uzasadnienie. Nie stosuje też powtórzeń, ani dziwacznych, czy śmiesznych sformułowań.

Myślę, że „Perwersjonistkę” mogę polecić zwłaszcza tym kobietom, które pragną poruszać się w erotycznej sferze wyobraźni. Ukazano nie tylko pragnienia bohaterek, ale przede wszyskim ich psychikę. Dwanaście opowiadań może pełnić jednocześnie funkcję edukacyjną, ponieważ kobiety nie boją się ujawniać własnych pragnień i je realizują. Jest to ich sposób na osiągnięcie szczęścia. Czy im się udało? Julia Kruk nie zawsze daje nam odpowiedź. Może warto poszukiwać?

Dziękuję za książkę Wydawnictwu Czarna Owca

  1. Znów muszę przez Ciebie wydłużyć i tak niemożebnie przerośniętą listę książek wartych przeczytania 🙂 W dodatku, po raz kolejny, chodzi o książkę, na którą sam bym nawet nie spojrzał.
    Ciekaw jestem, ile jest tam soft-, a ile hardcore 😉 Jednak tak na poważnie, tematyka najbardziej skrywanych potrzeb ludzkich i mocy, jakie mogą wyzwolić, bardzo interesująca i ciekaw jestem, jak to wyszło. Z podobnej tematyki polecam Panienki Madame Cleo http://andrew-vysotsky.blogspot.com/2013/02/panienki-madame-cleo.html.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • „Madame Cleo” niestety nie czytałam, ale dziś – kiedy literatura erotyczna kwitnie – przydałoby się jej nowe wydanie.

Skomentuj Andrew Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *