W moje ręce wpadły ostatnio papierowe wersje „POPR-ańców”: tom 6, 7 i 8. Ledwie zdążyłam się nacieszyć pięknymi ilustracjami i starannym wydaniem tych publikacji, zauważyłam, że w Legimi jest już kolejna, bo dziewiąta część. Nosi ona tytuł „Trzy życzenia”. Byłam ciekawa, czym zaskoczy mnie tym razem Anna Sakowicz? Jakie przygody szykuje zwierzęcym ratownikom? Jako, że polubiłam wersję audio książki za efekty dźwiękowe i podział na role, dodatkowo zwróciłam uwagę na nowe głosy, które się pojawiają w tej części. Wymienię wszystkich lektorów: Ewę Abart, Leszka Filipowicza, Annę Ryźlak, Aleksandra Orsztynowicz-Czyża, Matyldę Zamilską.
W Chacie pod Wierchami mieszka spora ekipa zwierząt. Prym wiedzie Gambit, pies, który czuwa nad swoim stadkiem. Choć już jest emerytem i nie bierze udziału w oficjalnych akcjach ratunkowych TOPR, posiada sporą drużynę, która razem działa w ratowaniu innych zwierząt. Są nawet koty: Ośka i Pepe, papuga i przezabawny Scul.
Tym razem Emilka i Michał jadą w odwiedziny do Meli. Postanawiają, że zabiorą Gambita i Daktyla. Oczywiście po drodze zapląta się w tę wyprawę Scul. Prawie zapomniałam, że szczur sepleni, ponieważ nie posiada zębów. Jego wypowiedzi mają swój urok nie tylko przez wadę wymowy, ale najważniejsze są teksty zwierzaka. Nikt inny nie potrafi tak przekręcać powiedzeń, by stały się zabawne i wplatać piosenek w stylu disco-polo w najgorszych nawet momentach, by nieco rozładować sytuację.
Akcja jak zawsze pędzi, że ani zauważymy, kiedy będzie miała miejsce pierwsza akcja ratunkowa, krótko po tym, gdy zwierzaki poznają Alicję. Wierzą, że nowa koleżanka potrafi spełniać życzenia. Dlaczego? Ponieważ jest złotą rybką. Czy domyślacie się, czego by chciał Scul? Tak, tak – hollywoodzkiego uśmiechu z pełnym uzębieniem w malutkim pyszczku. Tymczasem pojawi się jeszcze jedna postać. Nowa bohaterka posiada pewien nawyk językowy. Być może cytuje Katarzynę Nosowską i tytuł jej książki zaczynający się od słów: „A ja żem…, lub też posługuje się gwarą.
Zaletą tej historii (i pozostałych części) jest niezwykła różnorodność bohaterów zarówno pod względem charakterów, jak i językowym. Zwierzęta są jak ludzie: niektóre posługują się przepiękną zwierzęczyzną, inne uwielbiają język młodzieżowy, natomiast Scul dodaje teksty znane z popkultury, co szczególnie docenią dorośli czytelnicy.
Książka „Trzy życzenia” bawi odbiorców, dostarcza rozrywki, ale też uczy. Miłośnicy zwierząt, gór i przygód dowiedzą się na czym polega odpowiedzialność. Oczywiście POPR-ańcy mają bardzo dobre serca i nie zostawią nikogo na pastwę losu. Anna Sakowicz pokazuje też, jak zmieniają się nasi ukochani bohaterowie. Szczeniaki to już poważna i odpowiedzialna młodzież, za to Gambit jest po uszy zakochany. I to w kim… Kto sięgnął po poprzednią część, dobrze wie.
Opowieści „POPR-ańcy 9. Trzy życzenia” nie czyta się tylko raz. Wprawdzie napisałam, że wysłuchałam audiobooka, ale nie udało mi się oprzeć pokusie, więc zaraz przeczytałam e-booka. Wcale nie po to, by sprawdzić, czy świetnie wydane słuchowisko zgadza się z treścią książki, a po to, aby jeszcze raz dobrze się bawić, podziwiając jednocześnie ilustracje Huberta Grajczaka. Anna Sakowicz dostosowała język do kilkuletnich odbiorców, jednocześnie dorośli też się będą świetnie bawili. Dostajemy idealną książkę do wspólnego, rodzinnego czytania. Polecam!