Siostry na wiele wariantów i nie tylko…

Siostro, siostroNie przepadam za przyporządkowywaniem odbiorcy do jakiejś kategorii. Zbiór opowiadań Oksany Zabużko pt. „Siostro, siostro” jest reklamowany jako literatura dla kobiet. Chociaż pojawia się napis w nawiasie, że nie tylko dla nich. Jednak, gdybym była mężczyzną czułabym się jak intruz. Wydaje mi się, że książka nie powinna być z góry skazywana na jeden rodzaj odbiorców. Nawet jeśli głównymi bohaterkami są kobiety.

Autorka serwuje czytelnikowi danie składające się z sześciu opowiadań i krótkiej autobiografii, będącej zarazem podsumowaniem i wyjaśnieniem doboru poprzedzających ją tekstów. Zabużko troszkę nam odsłania ze swojego warsztatu, wyjaśnia powstanie tych historii, ale nie tłumaczy wszystkiego. Interpretację zostawia czytelnikowi.

Zaskoczyła mnie historia rodem z „Balladyny”. Archetyp Kaina i Abla w wersji żeńskiej. Jednak niedaleko ma nasza polska kultura do ukraińskiej. Źródła ludowe są te same. Tylko Zabużko wybiera inną formę niż nasz wieszcz. Autorka świetnie przetworzyła znaną opowieść i wyszło jej cacko.

Opowiadania łączy motyw siostry w różnych aspektach. Siostra jako drugie ja, siostra upragniona, znienawidzona, bratnia dusza. Bohaterki mogą być zagubione w swojej rzeczywistości, przeżywają dylematy moralne, ale poszukują. Odkrywają swoje dusze przed czytelnikiem i dają nam różnorodność znaczeń.

Oksana Zabużko często odwołuje się do znanych motywów i wątków, jednak opowiada o nich na swój sposób. Nie jest to łatwa lektura. Czytelnik otrzymuje monologi wewnętrzne bohaterów, strumienie świadomości i mnóstwo nawiązań do innych dzieł kultury, nie tylko literatury, ale również malarstwa, filozofii, mitologii. Opowiadania oniryczne mogą kojarzyć się z B. Szulcem, a historia Mileny przypomina jedno z opowiadań Cortazara o aksolotlach… (kto czytał, to wie, co to za zwierz). Dlatego nie ograniczajmy czytelnika do kobiet, ponieważ trudne tematy i odwołania literackie, to kąsek dla każdego, niezależnie od płci. Trzeba tylko mieć warunki do skupienia, nie da się tych opowiadań przeczytać na plaży, czy w zatłoczonym pociągu, bo trzeba się przy nich odpowiednio skupić. Mimo to warto podjąć ten wysiłek umysłowy.

1 komentarz do “Siostry na wiele wariantów i nie tylko…

  1. Jestem kobietą … siostrą, choć nie mam siostry. Jestem zaciekawiona i przeczytam tę książkę. Będę uśmiechać się do Dofi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *