„A może nad morze? Z książką” – po raz szósty

A może nad morze nr 6Miłośnik książek wydawać się może człowiekiem zamkniętym w sobie, który nie dba o kontakt z innymi. Jednak coroczne spotkanie blogerów książkowych zdaje się temu przeczyć. Już po raz szósty spotkaliśmy się w gronie tych, dla których ważne jest słowo pisane. Oznacza to, że nie tylko blogerzy, ale również pisarze przyjemnie spędzają czas w gronie tych, dla których czytanie jest ważne. Okazuje się, że zawsze jest nas spora grupa. Czytaj dalej

A może nad morze? Z książką 5

A może nad morze? Z książką 5Na tę imprezę czekam przez cały rok. W lipcu w Sopocie już od czterech lat odbywa się spotkanie blogerów książkowych, pisarzy i czytelników. Słowem wszystkich tych, którzy kochają książki (jedni czytać, inni dodatkowo je pisać). Pomysłodawczyniami imprezy są Bookfa i Beata – widzicie je na zdjęciu, patrząc od lewej. One parę lat temu wpadły na ten pomysł i wszystko wskazuje, że wychowały sobie godnych następców, którzy to kontynuują. Czytaj dalej

Targi Książki w Katowicach

Ten weekend poświęciłam książkom, ale inaczej niż zwykle. Niemal nie czytałam, ale za to przebywałam w otoczeniu słowa pisanego, choć nie tylko. Sobotę i niedzielę spędziłam na Targach Książki w Katowicach.

spodek

Pierwszy dzień upłynął pod hasłem blogerów książkowych. Po raz pierwszy miałam możliwość spotkania z prężnie działającą grupą śląską. Najpierw jednak uczestniczyłam w warsztatach i dyskusjach. Byłam też na afterparty. Nie udało mi się może porozmawiać ze wszystkimi, ale wiem kogo obserwować 😉spotkanie blogerów

Niedziela upłynęła już spokojnie – na pogaduchach z pisarzami, śledzeniu stoisk i dalszych kontaktach z miłośnikami książek. Przywiozłam na własnych plecach spory stosik. Z czasem będą wpisy, jednak należy się uzbroić w cierpliwość…

Najważniejsze podczas targów było to, że mogłam spotkać rzeszę ludzi kochających książki. Moim przewodnikiem była Agnieszka, za co jej bardzo dziękuję. Okazało się, że nas czytających jest całkiem sporo. Wprawdzie wystawców mogłoby być trochę więcej. Jednak i tak nie zdążyłam porozmawiać z wszystkimi autorami – wiele spotkań się nakładało. Będę się stopniowo chwaliła autografami, które zdobyłam.