Córki chrzestne – dwa głosy jednej historii

Córki chrzestneTrzydzieści sześć lat temu – 30 lipca 1977 roku, dochodzi do morderstwa Jürgena Ponto, prezesa zarządu Dresdner Bank. Zbrodnia jest zamachem terrorystycznym dokonanym przez trzy osoby, członków RAFu – Frakcji Czerwonej Armii. Książka Julii Albrecht i Corinny Ponto „Córki chrzestne. Rozmowy w cieniu terroryzmu RAF”, ukazuje historię morderstwa z punku widzenia córki ofiary i siostry sprawczyni tej zbrodni.

Wyobraźmy sobie dwie zaprzyjaźnione rodziny. Tak bliskie sobie, że mężczyźni zostają ojcami chrzestnymi rodzących się dzieci. Hans-Christian Albrecht i Jürgen Ponto są z zawodu prawnikami, znają się od wielu lat. Ten ostatni zostaje ojcem chrzestnym młodszej siostry Susanne Albrecht, która przyczyni się za jakiś czas do jego śmierci.

Kiedy Julia, córka chrzestna Jürgena, ma trzynaście lat, jej świat zostaje wywrócony do góry nogami i nigdy już nie wróci na swoje miejsce. 30 lipca na wizytę do państwa Ponto przybywa Susanne Albrecht wraz z dwoma towarzyszami, którzy mordują Jürgena. Świadkiem zbrodni jest żona ofiary.

Corinna Ponto i Julia Albrecht po trzydziestu latach od tragedii, postanawiają odnowić znajomość i porozmawiać o tym, co je spotkało. Po śmierci Jürgena obie rodziny zrywają ze sobą kontakt, teraz kobiety wspólnie spróbują się zmierzyć z demonami z przeszłości.

Sięgając po tę historię nie wiedziałam, czego się spodziewać po książce. Otrzymałam fascynującą opowieść o emocjach. Co może czuć córka ofiary? Jak poradzić sobie z traumą, na ile jest to możliwe? Corinna Ponto pozwoli czytelnikowi na intymne spotkanie ze swoimi uczuciami. Opisze też śmierć ojca słowami swojej matki. Najbardziej interesujące – moim zdaniem – są listy pisane do Julii. Po trzydziestu latach tyle jest do opowiedzenia.

Julia Albrecht zrelacjonuje swoje przeżycia i uczucia. Jak wpłynął na nią czyn starszej siostry? Co może czuć trzynastolatka w takiej sytuacji? Po latach wciąż próbuje wniknąć w psychikę Susanne. Dlaczego zdradziła rodzinę i przystąpiła do RAFu? Na ile była świadoma swoich czynów, czy organizacja terrorystyczna planowała morderstwo, a może tylko porwanie ojca chrzestnego młodszej siostry?

Sytuację Julii komplikuje fakt, że Susanne przez trzynaście lat była poszukiwana. W 1990 roku została aresztowana w NRD. Wcześniej rodzina nie wiedziała, czy kobieta żyje, choć w tym czasie znajdowała się całkiem blisko. Tyle lat myślenia o siostrze, a ta podczas spotkania w więzieniu brutalnie stwierdziła, że nie pamięta Julii. Wyparła ją zupełnie z pamięci.

Oprócz pytań o zbrodnię i winę, autorki zastanawiają się nad możliwością pojednania. Odkrywają przed czytelnikiem, jak wiele tajemnic skrywa RAF. W dalszym ciągu nie zbadano powiązań tej organizacji ze światem komunistycznym, a większość zbrodni nosi miano – nierozwiązanych. Autorki domagają się prawdy, twierdząc, że należy odpowiedzieć na wiele pytań – część z nich zostaje zresztą zadana przez Julię Albrecht.

?Córki chrzestne” są książką, która odsłania czytelnikowi inne oblicze Niemiec. Nie to wymarzone miejsce dobrobytu przed upadkiem komunizmu, a – mroczne, zepsute przez ideologię. Rozmowy kobiet w niezwykle poruszający sposób pokazały, czym jest terroryzm i do czego może doprowadzić. Zło bowiem dotyka nie tylko ofiary, ale i ich rodziny, a nawet najbliższych kata. Autorki podjęły się trudnego zadania, bo tak naprawdę niewiele jeszcze można powiedzieć o Frakcji Czerwonej Armii, jej zasięgu, czy sposobie funkcjonowania. Julia Albrecht i Corinna Ponto pokazały, że nie można zapomnieć zła. Należy podejmować próby odkrywania prawdy i przekazywania jej następnym pokoleniom.

Dziękuję wydawnictwu Świat Książki za możliwość poznania tej poruszającej historii.