W mojej okolicy zaczęły się ferie, więc uczniowie korzystają, choć zdarza się, że również rodzice czasem trochę zwalniają i w wolnej chwili zaczynają się zastanawiać: co by tu przeczytać? Aura nie zachęca do wyjścia na zewnątrz, dlatego najlepiej zaszyć się w ciepłym domku, z przyjemną dla siebie powieścią. Jeśli lubicie książki sensacyjne, w stylu „Kod Leonarda da Vinci” Dana Browna, to znalazłam historię, w którą wplątany jest sam… Mikołaj Kopernik, a dokładniej jego słynne dzieło „De revolutionibus…”. Pierwsza część pt. „Poszukiwacze siódmej księgi” Izabeli Szylko pozwoliła czytelnikom przenieść się w czasy współczesne, a sama akcja rozgrywała się głównie w Polsce. Druga część zabierze nas w inne rejony, a mianowicie do Ameryki (ale nie tylko do USA). Czytaj dalej
„Tajemnica siódmej księgi” – Izabela Szylko
Odpowiedz
Sporo się mówi ostatnio o słynnym toruńskim astronomie. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: w tym roku przypada 550 rocznica jego urodzin. Nikt pewnie ani chwili się nie zastanawiał o kim mowa. Wszyscy domyślają się, że chodzi o Mikołaja Kopernika. Z okazji jego okrągłych urodzin pojawiają się książki na temat astronoma. Biografie nikogo nie zdziwią, ale powieści przygodowo-sensacyjne już raczej tak. W „Poszukiwaczach siódmej księgi” Izabela Szylko daje nam właśnie taką opowieść, ale nie przenosi nas do XV wieku, gdyż akcja rozgrywa się w czasach współczesnych. Co zatem ma ta historia z Kopernikiem? O tym za chwilę.