Próbowaliście namówić te dzieci, które nie lubią czytać do sięgnięcia po jakąś książkę? Można odnieść wrażenie, że to są dla nich tortury, a co najmniej straszna kara. Taki jest właśnie główny bohater powieści „Moje życie jako… książka” Janet Tashjian. Uważa, że skoro zaczynają się wakacje, to z pewnością nadchodzi czas bez obowiązkowych lektur szkolnych. Jednak Derek strasznie się dziwi, kiedy jego klasa dostaje zadanie domowe na lato. Mają przeczytać trzy pozycje z podanej przez nauczycielkę listy książek i oprócz tego napisać wypracowania na ich temat. Czytaj dalej
„Moje życie jako… książka” – Janet Tashjian
Odpowiedz