Pytanie o własną tożsamość nie jest niczym nowym w literaturze. Wydawać by się mogło, że nie może być w tym nic specjalnie skomplikowanego. Urodziliśmy się w danym miejscu i tam zapuszczamy korzenie. Trudności pojawiają się w momencie, gdy przyglądamy się bliżej i dokładniej temu, co nas kształtowało. Jak to możliwe, że następuje to na długo zanim przyjdziemy na świat? W książce „Król Warmii i Saturna” zobaczymy, jak złożone i rozłożone w czasie jest owo stawanie się. Kim? Polką, Warmiaczką, a może wszystko zależy od języka, jakim się posługujemy? Czytaj dalej
„Król Warmii i Saturna” – Joanna Wilengowska
Odpowiedz