Poznawanie literatury współczesnej jest dla mnie czymś naturalnym, jak oddychanie. Jednak, żeby do tego mogło dojść, starałam się poznawać klasykę. Lubię też do niej powracać, żeby sobie przypomnieć ulubione dzieła. Czasem mam ochotę porównać jak odbieram danego klasyka teraz teraz, a co wyniosłam z danej książki kilkanaście lat temu.
Właśnie takim klasykiem do którego chciałam wrócić jest „Kubuś Fatalista i jego pan”. Denis Diderot napisał książkę w czasach oświecenia, kiedy na pierwszym miejscu stawiano rozum. Właśnie wtedy powstały nowe doktryny filozoficzne. Wolter i Diderot dali podstawy istnienia racjonalizmu oświeceniowego. Ach, chciałoby się, żeby i dziś z takim entuzjazmem dążono do poznawania rzeczywistości, jak w epoce rozumu. Czytaj dalej