„Szalona historia komputerów” – Marcin Kozioł

Szalona historia komputerów, Marcin KoziołKorzystają z nich wszyscy. Nawet najmłodsi doskonale wiedzą jak się posługiwać komputerami, smartfonami, tabletami, mimo że nie potrafią jeszcze czytać. Czasem te zainteresowania idą w niewłaściwym kierunku, młodzi ludzie zamiast traktować komputery jako narzędzia do pracy, czy jedną z form spędzania wolnego czasu, zamykają się w tym wirtualnym świecie na dobre. Czy zastanawiają się jednak, jak powstały komputery, albo na jakiej zasadzie działają? Czytaj dalej

Pole zniekształcania rzeczywistości Steve’a Jobsa

Steve JobsKsiążkę Isaacsona Steve Jobs właściwie powinien przeczytać każdy. Jest to lektura obowiązkowa moim zdaniem. Niby wszyscy znają twórcę Apple. A jeszcze bardziej jako pomysłodawcę iPhonów, iPadów, iPodów. Za to jego życie owiane już jest mgiełką tajemnicy.

Dzięki biografii pewne fakty z życia bohatera tytułowego staną się w końcu jasne. Nie każdy przecież wie, jak Jobs zaczynał, co go motywowało do działania. Dla mnie istotne było nie tyle opisywanie kolejnych wynalazków Steve’a, co jego życie. Jednak jako humanistka muszę przyznać, że wiele się dowiedziałam na temat historii najnowszej technologii. Dobrze czasem wiedzieć coś więcej o kierunku w którym podąża ludzkość.

Jobs to wszystko rozumiał, potrafił przewidywać. Tworzył produkt, zanim jeszcze mogłoby nam przyjść do głowy, że czegoś takiego pragniemy. To dawało mu przewagę. Drugim ważnym aspektem, było jego umiłowanie estetyki oraz dążenie do doskonałości. Chyba każdy z nas po cichu marzy o posiadaniu choćby jednego produktu z firmy Apple. A to już mówi samo za siebie.

Życie Steve’a Jobsa  to nie jest typowy American dream. Dopiero po przeczytaniu biografii zobaczyłam, ile pracy musiał włożyć, aby osiągnąć sukces. Pomógł mu też łut szczęścia, choć w książce widać, że upór głównego bohatera był najważniejszy. Wcale nie był szalenie inteligentny, a mimo to był geniuszem. Nie skończył najlepszych szkół, ale wiedział czego chce.

Książkę przeczytałam w wersji elektronicznej. A miedzy innymi dzięki Jobsowi takie czytanie książek stało się popularne.

Ktoś mógłby zarzucić książce, że dotyczy głównie kariery Jobsa. Jednak moim zdaniem to właśnie ona była w jego życiu najważniejsza. Nie rodzina, nie przyjaciele, ale właśnie firma. Jak trudny był charakter twórcy Apple,  możemy dowiedzieć się właśnie z tej biografii. Mimo, że Isaacson to oficjalny biograf Jobsa, nie wybiela osoby, którą opisuje. Steve może być podziwiany jako człowiek, który miał olbrzymii wpływ na kształt technologii. Nikt go nie będzie jednak podziwiał jako doskonałego ojca, czy wspaniałego człowieka. Jak odnosił się do innych,  najlepiej samemu przeczytać. Ważne, by zauważyć dlaczego tak postępował. Chciał zmieniać świat na lepsze, aby to zrobić wyciskał z innych wszystkie możliwości, po to by osiągnąć cel. Czy mu się udało? Oceńmy sami.