Zadie Smith jest bardzo popularną brytyjską pisarką, autorką opowiadań i powieści, członkiną The Royal Society of Literature. Na blogu znajduje się kilka recenzji książek tej autorki. Miałam niezwykłą przyjemność kilka lat temu być na spotkaniu z Zadie Smith, kiedy była gościnią Literackiego Sopotu. Przyznam, że było to wydarzenie niezwykle dla mnie ważne, a sama pisarka okazała się gwiazdą festiwalu. Na spotkaniu pojawiły się tłumy. Piszę o tym wszystkim, ponieważ długo czekałam na kolejną powieść autorki, ale książka „Oszustwo” już jest w księgarniach. Na język polski przetłumaczył ją Justyn Hunia. Czytaj dalej
Archiwa tagu: Zadie Smith
„Lost and Found. Opowiadania” – Zadie Smith
Napisanie dobrego opowiadania nie jest łatwym zadaniem. Jednak znajdzie się paru, którzy podołali. Wystarczy wspomnieć Alice Munro, Julio Cortázara, czy Antona Czechowa. Zadie Smith do tej pory była znana polskim czytelnikom z tego, że jest autorką świetnych powieści. Teraz otrzymujemy zbiór zatytułowany „Lost and Found”, w którym zebrano trzy krótkie opowiadania. Wcześniej ukazały się w anglojęzycznych pismach: „Granty” i „New Yorker”.
W czerwcu tego roku autorka gościła w Warszawie na Big Book Festiwalu. Zresztą wizyta Zadie Smith związana była z premierą opowiadań z tomu „Lost and Found“. Po ostatniej książce pisarki ta wydaje się być bardzo skromna, ponieważ liczy sobie zaledwie 150 stron. Jednak wcale nie oznacza to, że czytelnik otrzyma coś gorszego – bynajmniej. Jak sama Zadie Smith pisze w posłowiu: „Człowiek staje się innym pisarzem, kiedy bierze na warsztat opowiadanie. Pierwsza zmiana polega na tym, że autor uwalnia się od symbolicznej architektury powieściopisarstwa. Gdy nie każda rzecz musi zarazem oznaczać inną, na kartce zaczynają ostrożnie pojawiać się prawdziwi ludzie” (s.153). Czytaj dalej
„Londyn NW” – Zadie Smith
Kiedyś centrum świata był Paryż. Tu mieszkały same sławy. Dziś największym tyglem ras i kultur jest Nowy Jork. Jednak takim europejskim odpowiednikiem, w którym można spotkać niemal wszystkie nacje świata jest Londyn. Źródeł takiego stanu rzeczy należy szukać w historii kolonializmu, ale to oczywiście nie wszystko, gdyż Polska nigdy nie była zależna od Anglii, a przecież spotkamy w niej sporą grupę rodaków.
Zadie Smith w książce „Londyn NW” przenosi nas do północno-zachodniej części stolicy Wielkiej Brytanii. Miejsca, które uznać można za nieco podupadłe. Akcja powieści toczy się North West London, przede wszystkim w dzielnicach: Kilburn i Willesden. Z tych miejsc pochodzi zarówno autorka, jak i czworo głównych bohaterów tej opowieści.
Leah, Nathana, Natalie i Felixa łączy to, że chodzili do tej samej szkoły. Najważniejsze z tej czwórki są dwie kobiety. Mężczyźni pełnią rolę drugoplanową, ale ich życiorysy będą splatały się z historiami bohaterek, mając na nie istotny wpływ.
Natalie (dawniej Keisha) i Leah są przyjaciółkami, które należą do pokolenia trzydziestolatków. W dzieciństwie były niemal nierozłączne, potem ich drogi się rozeszły, ale ponownie się splotły, kiedy były dojrzałymi kobietami. Leah, bezdzietna pół-Irlandka, jest żoną najprzystojniejszego mężczyzny z okolicy. Z kolei Natalie – z pochodzenia Karaibka – została prawniczką, matką dwojga dzieci. Pozornie obie mają wszystko, a jednocześnie jedna zazdrości drugiej tego, do czego doszły w życiu.
Bohaterowie pokazani są w momencie, kiedy dążą do pewnej stabilizacji. Wchodzą powoli w wiek średni i muszą się zastanowić nad tym, co jest ich celem w życiu. Natalie i Leah postanowiły osiągnąć wyższy status społeczny niż ten, w którym się urodziły. Dlatego musiały postawić na edukację, a z drugiej strony odciąć się od ludzi, wśród których dorastały. Jednocześnie mają poczucie niespełnienia. Nie potrafią tego uczucia dokładnie opisać, dlatego cofają się wstecz, by sprawdzić, w którym momencie coś poszło nie tak. Całę czwórkę łączy to, że uważają, iż gdzieś dokonali niewłaściwego wyboru.
Zadie Smith uczyniła północno-zachodni Londyn bohaterem swojej powieści. Nie jest to jednak miejsce, które znamy z pocztówek. Raczej nie zachwyca urodą. Jest nijakie, ale kipi życiem. Kiedy bohaterki trafiają przypadkiem między blokami na kościół gotycki, są zaskoczone, bo nie miały pojęcia o jego istnieniu. Świątynia zwyczajnie w świecie tu nie pasuje, choć została zbudowana dużo wcześniej, niż pozostałe budynki.
Książka „Londyn NW” pokazuje wyobcowanie bohaterów. Na początku mogłoby się wydawać, że będzie to historia, o podziałach rasowych. Jednak Zadie Smith dotyka innego problemu, a mianowicie skupia się na klasach społecznych – ich zróżnicowaniu i przepaściach, które powodują, że tak trudno je zmienić. Leah i Natalie awansowały, jednak musiały zapłacić za to wysoką cenę. Zmiana statutu sprawi, że nie będą miały wspólnego języka z ludźmi, z którymi się wychowywały.
Powieść Zadie Smith wtłacza czytelnika w konkretną przestrzeń. Zostajemy osadzeni w Londynie NW, by móc obserwować głównych bohaterów. Nie będzie nam jednak łatwo. Autorka nie daje odbiorcom gotowych rozwiązań. Książka przez to jest niejednoznaczna. Mimo to wciąż mamy do czynienia z pewnym rodzajem powieści obyczajowej. Zadie Smith opowiada o współczesnych problemach świata. Kobiety są wyemancypowane, pochodzenie rasowe nie jest już tak ważne jak kiedyś, a mimo to bohaterom trudno odnaleźć drogę, którą mogą podążać. Problemy natury egzystencjalnej dają o sobie znać. Czy bohaterowie odnajdą swoje spełnienia i miejsce dla realizacji marzeń?
Dziękuję Wydawnictwu Znak za książkę.