„Treblinka 43. Bunt w fabryce śmierci” – Michał Wójcik

Treblinka 43, Michał WójcikNie tak dawno temu Michał Wójcik oraz Emil Marat napisali książkę Ptaki drapieżne. Historia Lucjana „Sępa” Wiśniewskiego likwidatora z kontrwywiadu AK. Tytuł trafił na listy bestsellerów. Nic dziwnego, ponieważ opowieść o „Sępie” Wiśniewskim była naprawdę fascynująca. Teraz sięgnęłam po reportaż historyczny autorstwa Michała Wójcika, w którym opowiada o buncie w Treblince. O tym wydarzeniu wciąż za mało się mówi, być może książka „Treblinka 43. Bunt w fabryce śmierci” chociaż odrobinę zmieni tę sytuację.

W czasie drugiej wojny światowej Niemcy zbudowali miejsca, w których dokonywali masowej zagłady w ramach realizacji „ostatecznego rozwiązania” kwestii żydowskiej. Najczęściej używamy określenia obóz, ale wielu historyków preferuje nazwę ośrodki zagłady, Michał Wójcik pisze o Treblince, jako o fabryce śmierci. Chodzi o Treblinkę II, na terenie której naziści dokonywali masowej eksterminacji od 23 VII 1942 do marca 1943 roku.

Michał Wójcik zabiera czytelnika do ostatniego kręgu piekieł. Kiedy czytamy reportaż, właśnie tak się czujemy. Autor książki nie oszczędza odbiorców. Szczegółowo rekonstruuje, jak funkcjonowała Treblinka. Struktura obozu została precyzyjnie zaplanowana i kierowana przez garstkę ludzi. Jak to możliwe, że załoga Treblinki II była nieliczna? Pracowało w niej na stałe zaledwie 40 esesmanów. Historycy określają, że w tym ośrodku śmierci zginęło około 900 tys. Żydów. Komendant Franz Stangl razem ze swoimi podwładnymi stworzyli machinę zagłady, która chwilami nie nadążała, tak wiele ofiar pochłaniała. Na rusztach nieustannie płonęły ciała, a ziemia dosłownie krwawiła. Sam Stangl w kontraście do tego co się działo, zakładał biały mundur, a zapach obozowy likwidował nasączając dywan w swoim biurze perfumami. To jednak nie pomagało.

Takie obrazy jak z malowideł Hieronima Boscha w Treblince nie były fantazją, a rzeczywistością. Jak zatem doszło do buntu zbrojnego w sierpniu 1943 roku? Dlaczego Żydzi chwycili za broń i skąd w ogóle ją mieli? Wójcik opowiada o buntownikach, którzy postanowili zemścić się na oprawcach. Mieli świadomość, że znajdują się w beznadziejnej sytuacji, a mimo to zdecydowali się na działanie. Stworzyli precyzyjnie dopracowany plan powstania. Przemyśleli najmniejszy szczegół i… wygrali. 

Autor reportażu pisząc o buncie w fabryce śmierci, nie skupia się tylko i wyłącznie na rekonstrukcji wydarzeń dotyczących samej akcji zbrojnej czy jej planu. Kreśli sylwetki oprawców i buntowników, opowiada jak funkcjonował ośrodek zagłady. W drobnych szczegółach rekonstruuje w jaki sposób działała ta piekielna maszyneria, przedstawia czy istniały w niej jakieś rysy oraz usterki.

Książka „Treblinka 43. Bunt w fabryce śmierci” została napisana w sposób niechronologiczny. Michał Wójcik odtwarza wydarzenia na podstawie dokumentów, które ocalały – relacji świadków, zeznań sądowych. Do tego zderza fakty z mitami, które przez jakiś czas uznawano za fakty historyczne. Pokazuje, kto zorganizował bunt i to czy więźniowie obozu organizujący akcję, mogli liczyć na pomoc Polaków z zewnątrz. Całość czyta się jak książkę szpiegowską. Sama historia buntu zaskakuje i fascynuje, a do tego autor świetnie przemyślał sposób prowadzenia opowieści. Do końca jesteśmy trzymani w napięciu, dopingujemy ludziom, którzy zdecydowali się sięgnąć po broń przeciwko załodze Treblinki. 

Reportaż doczekał się nagrody „Newsweeka” im. Teresy Torańskiej za najlepszą książkę roku, otrzymał nominację do Nagrody Historycznej „Polityki” za rok 2018. Dla mnie to ważna rekomendacja, ale trzeba przyznać, że książka porusza, opisy zbrodni są obrazowe i sugestywne. Autor opowiedział w reportażu o tym, jak rodziła się w ludziach siła, by zmierzyć się ze złem. Głos tych, którzy podjęli tę nierówną walkę wyłania się z mroku. Otrzymujemy istotne świadectwo, a także opowieść o tym, jak w ofiarach rodzi się siła, by stawić czoła machinie zagłady.

    • Mnie zaskoczyła ta książka, ponieważ z jednej strony otrzymujemy zapis codzienności w obozie zagłady, ale oprócz tego historię, jak z powieści szpiegowskiej – dotyczącą przygotowań do buntu i samego powstania. Jakby tego było mało, autor jeszcze oddziela prawdę od mitów, żebyśmy otrzymali pełen obraz wydarzeń z 1943 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *