Warto mieć swoje miejsce, w którym można się skryć wraz z własnymi myślami. Przyjaciel jest mile widziany, byle tylko chciał wysłuchać tego, co mamy do powiedzenia. Czy posiadacie własny azyl? Jane Chapman w książce dla dzieci „Zacisze krecika” o takim miejscu opowiada. Losy tytułowego bohatera poznać można też w opowieści „Żegnaj niedźwiadku”, a ja miałam okazję poznać „Kocham cię całym sercem” tej autorki. Książki Jane Chapman skupiają się nie tylko na opisywaniu wydarzeń, ale przede wszystkim na emocjach. W przypadku historii „Zacisze krecika” będzie podobnie.
W domku na drzewie, w nocnej ciszy rozmawiają ze sobą krecik i bóbr. Czują się dobrze i podziwiają piękne gwiazdy na niebie. Ich domek jest widoczny z daleka, jak latarnia morska. Przyciąga to inne zwierzątka, które są w potrzebie. Przybywa ich z czasem tyle, że spokojna siedziba rozbrzmiewa gwarem i śmiechem. Nikt nie zostaje odprawiony z dawnego domu niedźwiadka. Teraz jednak krecikowi brakuje miejsca, w którym mógłby się wyciszyć i pobyć sam na sam z własnymi myślami. Bóbr znajdzie na to odpowiednie miejsce, a kret będzie zachwycony tym pomysłem.
Książka „Zacisze krecika” to ciepła opowieść o przyjaźni, a jednocześnie o potrzebie bycia oddzielną istotą od innych. Krecik jest towarzyski, lubi nowych znajomych, ale co jakiś czas pragnie być sam. Ta chęć nie jest w żaden sposób krytykowana, a uznana za coś naturalnego. Bóbr, jako dobry przyjaciel, potrafi zrozumieć potrzeby tytułowego bohatera i pomóc mu w odnalezienia zacisza. Miejsca, w którym na chwilę można się odciąć od zgiełku i pozwoli mu na odszukanie własnego ja.
Jane Chapman pisze w sposób zrozumiały dla małych czytelników. Na każdej stronie są ilustracje, choć tekstu nie ma zbyt wiele. Autorka daje maluchom książkę dostosowaną do ich wieku. Już trzylatek wiele z niej wyniesie i z pewnością będzie chciał poznać całą opowieść. Na pewno się nie znuży. Potem będzie mógł przypominać sobie tę historię śledząc obrazki. Myślę, że dzieci będą chętnie i często wracały do tej ciepłej opowieści. Zrozumieją też, że każdy potrzebuje chwili dla siebie oraz to, że wtedy nic złego się nie dzieje, a w takich spokojnych momentach nabieramy sił na kolejne wyzwania, jakie przynosi dzień.