„Zło” – Mariusz Zielke, Artur Nowak

Zło, Mariusz Zielke, Artur NowakSkąd się bierze zło? Czy tkwi w nas samych, a może wynika z naszych słabości? Dlaczego mu ulegamy? Nad tym pytaniem będziemy się mierzyć czytając powieść Mariusza Zielke i Artura Nowaka. Pierwszy autor jest twórcą popularnych thrillerów, a także byłym dziennikarzem śledczym. Z kolei Artur Nowak to adwokat, publicysta i pisarz. Zasłynął jako współautor reportażu o ofiarach księży pedofilów. Napisał powieść „Kroniki opętanej” o egzorcyzmowanej nastolatce, a także książkę o potomstwu i partnerkach duchownych: „Dzieci, które gorszą”.

Głównym bohaterem powieści pt. „Zło” jest Tomasz Mauer. On również prowadzi narrację. Mężczyzna postanowił spisać swoją historię. Stopniowo poznajemy główną postać, adwokata, który przed kilku laty postanowił przenieść się do małego miasteczka, by wieść spokojne życie. Chce więcej czasu spędzać z żoną i córką. Dostrzega, że jego nastoletnie dziecko zmienia się niemal w oczach. Dojrzewa, staje się coraz piękniejsza.

W Mirowie, miejscowości, w której osiadł nie do końca jest tak sielankowo, jak wyobrażał sobie Mauer. Przede wszystkim okolicą rządzi Witold Szymura. Miejscowa szycha, która pociąga niemal za wszystkie sznurki i decyduje o naprawdę wielu sprawach. Sam Tomasz czuje się ponad to wszystko, uważa się za człowieka niezależnego, nieulegającego wpływom. Sądzi, że jeśli coś zaszłoby za daleko, jest w stanie się wycofać. Nie podda się się naciskom, jeśli uzna je za niemoralne.

Czy rzeczywiście potrafi być tak silny, by zachować kręgosłup moralny? A może oszukuje sam siebie i jest obłudnikiem oraz hipokrytą? Główny bohater będzie miał okazję się sprawdzić.Fundacja zleca mu zajęcie się sprawą Jania Wiśnika. Mężczyzna dziesięć lat wcześniej groził komuś siekierą. Nikomu nie spadł włos z głowy. A mimo to mężczyzna trafił do zakładu psychiatrycznego. Tkwi w nim od dekady, choć powinien być wolny. Czy Mauer zdoła go wydostać z tego miejsca?

Okazuje się, że sprawa Wiśnika stanowi miejscowy temat tabu. Tomasz drąży temat, próbuje porozmawiać z ludźmi, którzy dobrze znali Jania, ale adwokat czuje, że coś w tej sprawie przed nim zostało ukryte. Kiedy spotka dawną partnerkę Wiśnika, sprawy skomplikują się jeszcze bardziej. Kobieta po rozmowie z Tomaszem zostaje brutalnie zamordowana. Sprawa Jania nie daje adwokatowi spokoju. Czuje, że wkracza na grząski teren. Jak się skończy ta historia?

Kiedy śledzimy tę historię, coraz lepiej poznajemy głównego bohatera. Tomasz Mauer odkrywa swoją przeszłość. Wydaje mu się, że najgorsze zakręty życiowe ma już za sobą. Nic bardziej mylnego. W Mirowie spotka się ze złem w najgorszej odsłonie. Czy uda mu się wyjść z tego cało. A może da się skusić i zejdzie na niewłaściwą ścieżkę? Najpierw jednak spróbuje zmierzyć się z zagadką związaną z Janiem Wiśnikiem. Nic jednak nie będzie takie proste, jak by się mogło wydawać na początku.

Autorzy nakreślili mroczną historię, w której nie brakuje zaskoczenia. Historia zaczyna się od mocnego akcentu, a potem następują rozdziały, które mogą nieco uśpić uwagę czytelnika. Zło stopniowo pokazuje swoje oblicze. Tomasz Mauer pragnie dowiedzieć się nieco więcej na temat tajemnic Mirowa. Im więcej wie, tym trudniej mu się wycofać, ponieważ wkracza na bardzo grząski grunt. Zamiast wymarzonego spokoju, otrzymuje nieustanny niepokój, a potem lęk. Zło natomiast przyciąga jak magnes. Czy główny bohater się mu podda?

Powieść miała premierę pod koniec marca. Opublikowało ją Wydawnictwo Od Deski Do Deski w serii Zbrodnia Nie/Doskonała. Mariusz Zielke i Artur Nowak zadbali o to, by czytelnik nie tylko otrzymał ciekawą historię, ale również zmuszają nas do myślenia nad problemem zła. Jaka jest jego istota, czy zawsze mamy wybór, by podążać właściwą ścieżką? Dzięki tej złożonej historii z ciekawymi portretami bohaterów oraz rozbudowanym tłem społecznym, dostrzeżemy, jak cienka linia potrafi oddzielać dobro od zła. Nic nie jest czarno-białe, a osadzenie tej historii na prowincji, w polskich realiach jeszcze dodaje smaczku, ponieważ dostrzeżemy, że problemy tu poruszone mogą dotknąć każdego.

  1. Ha, uwielbiam czytać o losach bohaterów, którym wydaje się, że mogą pozostać bezstronnymi widzami i obserwatorami danej sytuacji. Przekonywanie się, że rzadko kiedy można pozostać niezaangażowanym może być bardzo bolesne, ale z reguły jest też pouczające.

    • Tutaj widać, jak zło oplata bohatera coraz bardziej i zacieśnia pajęcze nici. Kiedy postać główna się zorientuje, jest już za późno, żeby się wydostać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *