
Czytam książki Elżbiety Cherezińskiej od dawna. Jednak nie sięgałam wcześniej po te powieści pisarki, które przyniosły jej popularność i rozpoznawalność. Autorka pisząc je inspirowała się skandynawskimi sagami oraz średniowieczną historią, ale robiła to zanim jeszcze zanim na świecie i u nas stały się popularne seriale o wikingach. Mija już 17 lat od pierwszego wydania, a za sprawą wznowienia można odkryć je na nowo lub po raz pierwszy. Muszę przyznać, że bardzo mnie ucieszyła pięknie i starannie wydana „Północna Droga. tom 1”. W jej skład wchodzą dwie powieści: „Saga Sigrun” i „Ja jestem Halderd”. Czytaj dalej