Fantastyka to gatunek, który szczególnie cenią młodzi czytelnicy. Holly Black stała się popularna również w naszym kraju za sprawą serii „Kroniki Spiderwick”. Moja córka, kiedy tylko zobaczyła, że dostępna jest kolejna książka tej pisarki, natychmiast zaczęła się domagać powieści „Okrutny książę”. To pierwszy tom trylogii, druga część pt. „Zły król” będzie miała premierę już wkrótce, bo 27 lutego.
Historia zaczyna się od tragicznego momentu. Jude w jednej chwili traci rodziców i wraz z siostrami trafia do… krainy elfów. Dziewczęta dorastają w domu mordercy. Elf Madok zemścił się na kobiecie, która powiła mu dziecko i uciekła z innym mężczyzną. Wychowuje swoją córkę, w której płynie krew ludzka i elfów. Natomiast bliźniaczki Jude i Taryn są zwykłymi śmiertelniczkami. Widzimy je po kilku latach od momentu, gdy znalazły się w Elysium. Magicznej krainie, która położona jest obok ludzkiego świata, choć o istnieniu elfów żaden człowiek nie ma pojęcia.
Mieszkańcy Elysium posługują się czarami, ale nie po to by szerzyć dobro. Kraina elfów niewiele ma wspólnego z Arkadią, bo choć piękna, okazuje się mroczna. dzieje się tak za sprawą elfów, czują się lepsze od ludzi. Gardzą ich słabościami i śmiertelnością. Wprawdzie sami mogą zginąć, ale szczycą się swoją długowiecznością. Od ludzi różnią się także tym, że nie potrafią kłamać. A jednak właśnie w tym świecie zobaczymy sieć intryg i kłamstw, czy raczej niedopowiedzeń. W Elysium na szczycie trwa walka o władzę, choć początkowo nic na to nie wskazuje. Jude znajdzie się w centrum wydarzeń, mimo że jest zwykłą śmiertelniczką. Jaką rolę odegra?
Trzy siostry różnią się od siebie. Nawet bliźniaczki Jude i Taryn stanowią swoje przeciwieństwo. Najstarsza Viv najdłużej żyła w ludzkim świecie, więc najbliżej jej do ludzi, mimo, że płynie w niej krew elfów. Człowiek w Elysium musi uważać na magię, która jest dla niego niezwykle niebezpieczna. Elfy czyhają na to, by wykorzystać ludzkie słabości. Nie zawahają się nawet przed uśmierceniem ludzkiej istoty, bo traktują ją jak zabawkę, która gdy się zepsuje, nadaje się do wyrzucenia. Dlatego dziewczyny posiadają talizmany zapobiegające urokom. Elf Madok zabierając siostry do swojej siedziby, sprawił, że trafiły między arystokrację. Zrównał je z elfami, ale oznacza to, że musiały walczyć o swoją pozycję. Czy podczas lekcji, czy w czasie uczt i balów cały czas miały się na baczności.
Historię poznajemy z perspektywy Jude. Ona jest narratorką i główną bohaterką. Pokazuje nam ten piękny i okrutny świat, a także swoją walkę o przetrwanie. Widzimy osobę zmuszoną do okazywania twardego charakteru, by móc pozostać sobą, a przede wszystkim pragnącą przetrwać. Nastoletnia bohaterka dopiero odkrywa siebie, ale nie ma czasu na słabości. Postanowiła na zewnątrz okazywać siłę, ale czytelnicy będą mieli okazję poznać jej wrażliwość, rozterki, a także zobaczyć blizny, jakie pozostawiły po sobie doznane tragedie.
Dzięki powieści „Okrutny książę” zarówno młodzież, jak i dorośli miłośnicy fantasy, będą mieli okazję poznać piękny i okrutny świat. Główna bohaterka poprowadzi nas po nim i odkrywa przed nami jego mrok. Otrzymujemy opowieść o nienawiści i miłości, która może być odbiciem tego samego. Jude została wyrwana ze świata ludzi, wychowywana przez mordercę, który zabił jej rodziców, ale przez następne lata otaczał dziewczęta opieką i zapewnił wysoką pozycję w Elysium. Książka Holly Black porusza nietypową tematykę, jeśli chodzi o powieści dla nastolatków. Mamy do czynienia z opowieścią o okrucieństwie i władzy. W powieści nie zabraknie zwrotów akcji, sama fabuła intryguje, a historia nie jest przewidywalna. Nawet tytułowym księciem nie będzie ten, którego się spodziewaliśmy. Pisarka co jakiś czas wodzi nas za nos, a my jak ludzie w Elisium łatwo dajemy się zauroczyć. Teraz czekam na drugi tom, by przekonać się dokąd zmierza ta historia.
Super, że autorka tak bawi się z czytelnikiem i unika sprawdzonych rozwiązań fabularnych. Bo nie ma chyba nic bardziej nużącego niż fantastyka, w której zastosowano oklepane schematy.
Niby nie da się nic nowego wymyślić na temat elfów, a jednak autorce się udało. 🙂