Dwudziestolecie międzywojenne kojarzy się z epoką, dzięki której kobiety stopniowo mogły stawać się równoprawną częścią nowoczesnego świata. Po pierwszej wojnie nie tylko skróciły włosy i sukienki. Wreszcie zaczęły odzyskiwać głos. Działo się to jednak małymi krokami. Musiały pojawić się jednostki wytyczające szlaki. Jedną z takich osób była Tamara Łempicka. Malarka, silna osobowość, niezależna osoba, która dotarła na artystyczny parnas. Stała się częścią paryskiej bohemy. Jaką zapłaciła za to cenę? Dzięki komiksowi Virginii Greiner oraz Daphné Collignon „Tamara Łempicka” będziemy mogli przyjrzeć się bliżej temu, jak stawał się ikoną swoich czasów.
Warto zwrócić uwagę, że burzliwe życie i twórczość malarki to właściwie gotowy scenariusz filmowy. Nic dziwnego, że powstają takie książki, jak ta powieść graficzna. Kilka miesięcy wcześniej wydano w Polsce biografię Łempickiej. Jej autorką jest znana amerykańska pisarka, Laura Claridge. Jak widać, malarka inspiruje kobiety na całym świecie (autorki komiksu pochodzą z Francji). Zresztą nic dziwnego, światową Tamarę Łępicką można traktować jako obywatelkę świata.
W powieści graficznej zobaczymy malarkę w czasach, gdy zdobywała sławę. Wśród francuskiej bohemy artystycznej wiodła życie godne artystki. Na kartach komiksu powiedziała że, by tworzyć dzieła niezwykłe, sam musi wiele przeżyć. Oznacza to, że nie przyjęła tradycyjnej roli, jak chciałby jej mąż. Wolała bywać na salonach, czasami kosztem spokoju małżeńskiego i opieki nad córką. Łempicka pragnęła zdobyć uznanie, ale oznaczało to ciężką pracę. Taką, której inni nie widzą, ponieważ dostrzegają tylko i wyłącznie skandalistkę.
Tamara potrafiła prowokować, jak mało kto. Wyemancypowana bardziej niż inne osoby jej płci, a do tego otwarcie biseksualna. Taki styl życia, jaki prowadziła i dzisiaj wywoływałby liczne skandale. Paryska bohema w latach dwudziestych przyjęła ją z otwartymi ramionami. W komiksie widzimy, jak staje się coraz bardziej popularna, by znaleźć się na szczycie sławy, ale również możliwości twórczych. Oglądamy Łempicką, która prowokuje, ale również świadomą artystkę, poszukującą inspiracji.
Dzięki powieści graficznej przyglądamy się bliżej artystce i stylowi, w jakim tworzy. Nawet kadry zostały tak zaprojektowane, by kojarzyły się z epoką art déco. Jako, że świat sprzed wieku kojarzy się z monochromatycznymi zdjęciami, albo sepią, to właśnie w takich barwach utrzymane są grafiki. Z jednej strony pozwalają wczuć się w klimat, a z drugiej,sprawiają, że w niektórych momentach trzeba uruchomić wyobraźnię. Mocne pociągnięcia i grube kreski ilustracji także nawiązują do stylu Łempickiej.
Komiks „Tamara Łempicka” Virginie Greiner oraz Daphné Collignon nie odkrywa przed czytelnikami całego życia malarki, ale skupia się na najważniejszym momencie, kiedy rozwijał się jej styl artystyczny, by wreszcie doprowadzić artystkę do momentu, kiedy tworzy najbardziej znaną pracę. Szybko jednak dostrzeżemy konsekwencje wyborów Łempickiej. Choć doceniana przez bohemę, to we własnym domu nie znajduje akceptacji męża. Może sobie jednak na to pozwolić, gdyż jest w stanie się sama utrzymać. Staje się kobietą wyzwoloną, ale właśnie pod względem finansowym, bo choć wywołuje skandale, próbuje pogodzić to z miłością do męża. Niestety odmienne poglądy pary powodują, że ich drogi stopniowo się rozchodzą.
Warto poznać powieść graficzną Virginie Greiner oraz Daphné Collignon, by poznać ciekawe życie Tamary Łempickiej. Kobiety, dzięki której nawet dzisiaj zastanawiać będziemy się nad kwestią równości płci. Tamara Łempicka wytyczyła kolejnym artystkom drogę i pokazała, że warto być sobą. W komiksie zobaczymy, jak stawała się ikoną, a także przyjrzymy się bliżej salonom artystycznym, kabaretom, kawiarniom w których kwitło szalone życie lat dwudziestych.