Wiosną ubiegłego roku poznałam książkę dla dzieci „Inspektor Parma i spisek żywnościowy”. Christopher Siemieński w opowieści kryminalnej napisał historię dla dzieciaków, która bawi, ale również uczy, jak ważne jest zwracanie uwagi na to, co jemy. Dbanie o środowisko stało się tematem przewodnim drugiej części zatytułowanej „Inspektor Parma i afera środowiskowa”. Jakie przygody czekają tytułową bohaterkę?
W Jagodnie nie dzieje się dobrze. Właśnie wzrosła ilość przyjęć do szpitala mieszkańców miasteczka. Winna nie jest rozpoczynająca się zima, a coś zupełnie innego. Wszyscy się niepokoją, ale tylko nieliczni zauważają, że warto byłoby zastanowić się nad tym, co dzieje się w Jagodnie. Ponure dni są efektem smogu, jaki unosi się nad miastem.
Tymczasem pani inspektor pracuje nad rozwiązaniem pewnej nietypowej zagadki. Do biura „Parma, Szperek” przybył bizon, by zgłosić zaginięcie żony. Świnka Parma ze swoim asystentem dowiadują się od zrozpaczonego męża, że pani bizonowa jest naukowcem. Szczurek przypomina sobie, że ostatnio zgłoszono kilka zaginięć. Spora część poszukiwanych osób związana była z nauką. Czy zaginięcia mają coś wspólnego ze smogiem?
Pierwsza historia szybko prowadzi do rozwiązania. Jednak kiedy poznamy kolejne części z czasem okaże się, że wcale nie są to niezależne opowiadania, a części prowadzące do spisku na szeroką skalę. W Jagodnie ktoś działa na niekorzyść środowiska. Potworami okażą się nie straszne istoty, a ci którzy nie dbają o przyrodę. Zobaczymy, co nimi kieruje, jak tłumaczą swoje postępowanie.
Inspektor Parma nie będzie działała sama czy ze szczurem, jak na początku opowieści. Pojawi się policjant Serrano znany z poprzedniej części. Świnka zacznie też współpracę z agentką specjalną, lisicą Fox z Archiwum Klops. Dorośli czytelnicy skojarzą ją natychmiast z postacią agentki Scully z „Archiwum X”. Takich gratek dostajemy sporą ilość. Dlatego czytanie na głos dzieciakom sprawi sporo frajdy dorosłym. Christopher Siemieński i w tej części pozwala sobie na odwołania do popkultury, które łatwo rozpozna moje pokolenie. Dzieciaki z napięciem będą śledziły przygody bohaterów. Rozbawi je komizm sytuacyjny, a także humor zawarty w języku.
Christopher Siemieński w „Inspektor Parmie” opisuje świat, w którym rządzą zwierzęta. Rzeczywistość ta nie różni się jednak w żaden sposób od tej, którą doskonale znamy z własnego doświadczenia. Wcale nie trzeba szukać daleko, by zauważyć, jak zanieczyszczone jest środowisko. Wprawdzie książka ma charakter kryminalny, nie szkodzi to w niczym, by pokazać ten problem. Autor uwrażliwia czytelników na kwestie związane z ekologią. Pokazuje jaki zgubny wpływ na istoty żywe ma produkowanie ogromnych ilości śmieci. Jednocześnie widzimy, że nie wystarczy sama segregacja, ale trzeba się przyjrzeć przyczynom sytuacji, w której się znajdujemy. Oczywiście wszystko podane jest w taki sposób, by nie przerażać, a kształcić przy okazji doskonałej zabawy. Historia nie zawiedzie nawet najbardziej wymagających młodych czytelników, a dzięki świetnym ilustracjom Martina Siemieńskiego łatwiej przenieść się do świata wykreowanego przez autora.