„Batpig. Zobaczyła świnka niebo” – Rob Harrell

Batpig, Rob HarrellWidzieliście kiedyś latające prosiaki? Oczywiście, odpowiedzą wszyscy z wybujałą fantazją. Wystarczy zamknąć oczy i już. Można też powiedzieć: „Nie wyobrażaj sobie latającej świnki”… Powinno podziałać natychmiast. Jeśli i to nie pomoże, pozostaje do wyboru powieść graficzna Roba Harrella. Książka „Batpig. Zobaczyła świnka niebo” skierowana jest do czytelników od siódmego roku życia, ale również do tych, którzy cenią sobie superbohaterów ukazanych w krzywym zwierciadle, z dystansem i humorem.

Nasz protagonista, Grzesiek Podlaski, jest przeciętnym prosiaczkiem. Niczym się nie wyróżnia, należy do mało popularnych istot. Ot, zwyczajny szóstoklasista. Przyjaźni się z nietoperzycą Gryzeldą i rybką Karolem. Pewnego dnia dochodzi do małego wypadku. Przez przypadek zostaje ugryziony w ryjek przez Gryzeldą i odkrywa, że rodzi się w nim wyjątkowa moc.

Tak Grzesiek staje się Batpigiem w majtkach założonych na kostium superbohatera. Chce być dokładnie taki, jak jego komiksowy ulubieniec, Wieprzowy Mściciel. Grzesiek decyduje się na to, by dążyć do tego, by w jego rodzimym Wielkim Mieście zapanowała sprawiedliwość. Zapomina, jak ważna jest szczerość i prawdomówność w przyjaźni. Razem z Gryzeldą nie potrafią podzielić się nowiną o niezwykłych mocach z karpiem Karolem. Ryba czuje się odsunięta, nie ma pojęcia, co się dzieje z jej przyjaciółmi. Nie jest jej z tym dobrze, kiedy odkrywa tajemnicę Grzesia. Jak postąpi Karol, ryba, która nie potrafi trzymać języka za zębami, albo inaczej: nabrać wody w usta?

Batpig, Rob HarrellNa Batpiga czekają liczne niebezpieczeństwa. Moce prosiaka nie są jeszcze w pełni opanowane przez Grzesia, ale świnka szybko się uczy. Rusza do akcji w swoim nowym stroju, posługując wyjątkową ksywką. Nasz bohater chce być anonimowy i walczyć ze złem. Czeka na niego kilku groźnych przeciwników.

Komiks Roba Harrella spodoba się tym, których bawił „Kapitan Majtas” czy „Dogman” Dava Pilkeya. Wprawdzie nie jest aż tak bardzo stylizowany na dziecięce rysunki, ale mamy do czynienia z prostą kreską. Autor posługuje się humorem sytuacyjnym i językowym. Wykorzystuje stereotypy z ludzkiego świata i zmienia je w karykaturę oraz absurd. Przenosi do uniwersum, w którym zwierzęta zachowują się jak ludzie. Anna Lewicka, tłumaczka, z pewnością nie miała łatwo, by dostosować tekst do polskich powiedzonek, sloganów, mowy uczniowskiej, ale śledząc tę historię, wszystko wydaje się naturalne i dopracowane pod względem językowym. Podczas lektury tego komiksu szybko zapomniałam, że mam do czynienia z historią dla młodzieży. Świetnie się bawiłam, nawet jeśli poczucie humoru nie było zbyt wyszukane, to z pewnością rozbawi wielu odbiorców. Pod tymi chwilami absurdalnymi perypetiami bohaterów, podszytymi humorem, skrywa się coś jeszcze. Mamy do czynienia z postaciami, z jakimi łatwo się utożsamić, ponieważ Batpig jest nie tylko superbohaterem, ale również kimś, kto przeżywa emocje takie, jakie doskonale znamy ze swojego życia (choć o niektórych sprawach wolelibyśmy zapomnieć). Wielu z nas znajdzie coś dla siebie – niezależnie od wieku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *