„Siedem lat ciemności” – Jeong You Jeong

Siedem lat ciemności, Jeong You JeongNiezbyt często zdarza mi się sięgać po powieści z Korei Południowej. Jednak te, które czytałam dzięki Wydawnictwu Mova, jeszcze mnie nie zawiodły. W ubiegłym roku zaskoczył mnie świetny „Almond” Won-pyung Sohn, teraz wciągnął mnie thriller psychologiczny „Siedem lat ciemności” Jeong You Jeong. Trudno sobie wyobrazić nawet, jak czytać te skomplikowane nazwiska, ale historie jakie otrzymujemy za sprawą obu książek, przeniosły mnie do świata, którego nie znam.

Powieść Jeong You Jeong zaczyna się w zasadzie od końca. Poznajemy młodego człowieka, który wkracza w dorosłość. Sowon zdążył doświadczyć wiele złego. Poznał, co to ból odrzucenia, czym jest brak rodziców. Stracił ich siedem lat wcześniej. W tym momencie skończyło się jego dzieciństwo i choć do dojrzałości wciąż było mu daleko, od tej chwili doznał wielu cierpienia. Mimo to, nie może liczyć na wsparcie i pomoc rodziny. Tułał się po najbliższych krewnych. Nie spędzał z nimi zbyt wiele czasu, ponieważ szybko się go pozbywali. Wreszcie zaopiekował się nim mężczyzna, który był podwładnym ojca Sowona siedem lat wcześniej. W chwili, gdy doszło do nieszczęśliwych wydarzeń…

Dosyć szybko dowiadujemy się, że chodzi o „Tragedię na jeziorze Seryong”. Nie chcę zdradzać za wiele z tego, co się stało, wystarczy, że napiszę, iż jedenastoletni Sowon od tego momentu nazwany był synem mordercy. To piętno będzie towarzyszyło mu przez siedem lat. Chłopiec poczuje się trochę lepiej pod opieką pana Ahna. Mimo częstych zmian miast, miejsc zamieszkania, szkół, wszyscy dowiadują się, czyim synem jest Sowon. Jego ojciec czeka w więzieniu na karę śmierci.

„Siedem lat ciemności” została napisana w intrygujący sposób. Główny tok narracji prowadzi Sowon, ale nie jest to jedyny sposób wypowiedzi. Kiedy pewnego dnia znika pan Ahn, jego podopieczny otrzymuje paczkę z pewnym rękopisem. Spisane jest w nim, co tak naprawdę wydarzyło się nad jeziorem Seryong. Sowon ma okazję poznać sprawę z innej perspektywy, niż własna. Czy znajdzie tam odpowiedzi na swoje pytania? Nie wie jeszcze, że nie jest tak do końca bezpieczny.

Autorka książki buduje napięcie w sposób niekonwencjonalny. Znamy skutki wydarzeń, które miały miejsce siedem lat wcześniej. Szybko poznamy to, co się zdarzyło. Mimo to mrok narasta, klimat staje się coraz bardziej mroczny. Jeong You Jeong nie idzie na łatwiznę. Przedstawia główną oś wydarzeń na początku, ale nie zmienia to faktu, że nie wiemy, co doprowadziło do tragedii. Nie znamy też szczegółów wypadków. Choć jedenastoletni bohater był w ich centrum, nie zna odpowiedzi na wiele pytań. Dopiero rękopis opiekuna wiele mu wyjaśni. Okazuje się również, że mimo tych utrudnień, które sobie narzuciła pisarka, udało jej się nas zaciekawić. Chcemy poznać te wszystkie niuanse, odkryć, kto za wszystkim stoi. Wciągamy się w nurt zdarzeń i w ciemną toń jeziora.

Poznawanie bohaterów z obco brzmiącymi imionami oraz nazwiskami, nie jest łatwe. Trzeba się skupić, by nad tym zapanować. Warto docenić przemyślaną konstrukcję powieści, nad którą autorka świetnie zapanowała. Daje nam jakiś wycinek historii, ale dopiero pod koniec wszystko składa się w całość. Dlatego nie brakuje zaskakujących momentów, a potem groza jeszcze narasta. Jeong You Jeong porusza trudne tematy. Oglądamy cierpienia dzieci, co nie jest łatwe dla odbiorcy. Autorka zwraca uwagę czytelnika na dziedziczenie traum i trudne relacje rodzinne. Bohaterowie tłumią swoje emocje, a potem nie potrafią porozumieć się z najbliższymi. Im więcej tajemnic, tym trudniej się przebić przez ten emocjonalny mur. Sama opowieść nas porusza, a do tego warto zwrócić na elementy budujące nastrój. Wczuwamy się w mroczne otoczenie, pojawia się symbolika wody. Nic tu nie jest przypadkowe. Warto dodać, że powieść „Siedem lat ciemności” została przetłumaczona na polski z języka koreańskiego, a nie z angielskiego, jak to się często zdarza. Przekładu dokonali: Anna Diniejko i Łukasz Janik.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *