Haruki Murakami – 1Q84 tom 2

1Q84 t.2Powieść 1Q84 t.2  Harukiego – podobnie jak poprzedni tom pochłonęła mnie do reszty. Wkroczyłam w śwat 1Q84, z tym że po przeczytaniu powieści zostałam zeń wypchnięta  i to brutalnie. Na szczęście mam trzeci tom, więc zaraz tam wracam.

Jak napisać o książce, by nie zabrać czytającemu przyjemności oglądania kolejnych odsłon, które dostajemy od autora? Aomame i Tengo są nadal głównymi bohaterami. Fukaeri również odgrywa tu ważną rolę. Nie zapominajmy o dwóch księżycach…

W tym tomie bohaterowie skupiają się nie tylko na wydarzeniach, ale również na swojej egzystencji. Padają ważne słowa: Nie posiadam niczego. Prócz duszy. Zarówno Aomame jak i Tengo poszukują sensu swego istnienia. Niezależnie czy jest to rzeczywistość równoległa, czy 1984 – chcą odnaleźć sens. My poszukujemy razem z nimi. Mamy kilka możliwości. Albo będziemy zastanawiać się nad tym, co zamierzają Little people, czym jest powietrzna poczwarka, albo zagłębimy się w rozważaniach bohaterów.

Haruki Murakami znowu prowadzi grę z czytelnikiem. Wspomina Czechowa i zasadę, że jeżeli jest strzeba na ścianie, to musi wystrzelić. Aomame dostaje pistolet… Nie zdradzę po co. Jest też kuszenie – Ushikawa proponuje ghost writerowi sporą sumę pieniędzy. Ten demoniczny typ spod ciemnej gwiazdy szantażuje Tengo, choć ten nie daje się złamać. W każdym razie uczta smaków dla czytelnika.

Pisarz tak skonstruował powieść, by czytelnik chciał jeszcze. Akcja wydaje się wartka, nawet jeśli czytamy kilkustronicowy opis postaci. Nie mam pojęcia jak ten pisarz to robi? Zazwyczaj takie opisy nudzą, a tu chcemy jeszcze troszkę zajrzeć w świat 1Q84 i odkryć tajemnicę. Również wypowiedzi bohaterów na pierwszy rzut oka wydają się sztywne i napuszone – ale oczywiście autor robi to nie bez powodu.

W tomie drugim główni bohaterowie odkrywają swoją pustkę emocjonalną. Po 20 latach postanawiają odszukać siebie. Haruki Murakami zdaje się mówić, że bez drugiej osoby nasze życie traci sens. Poszukujemy odpowiedzi, a jest ona blisko – w zasięgu ręki. W tym przypadku jest to dłoń dziewczynki, która zaciska się na dłoni kolegi ze szkoły. Nawet po tylu latach oboje to pamiętają. Dotąd nie potrafili stworzyć bliskich relacji z innymi ludźmi. A jednak odkrywają, że tego chcą. Czy im się to uda? Jak odnaleźć kogoś bliskiego? Trzeba szukać… To właśnie mówią bohaterowie Murakamiego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *