Średniowiecze niesprawiedliwie określano ciemnymi wiekami. Dzisiaj coraz częściej widzimy, jak ciekawa i różnorodna była to epoka. Po tamtych czasach zostało mało źródeł, wciąż jest wiele luk do uzupełnienia. Te nieodkryte karty historii inspirują pisarzy. Nawet jeśli fakty są znane, to autorzy książek wciąż mają szerokie pole do popisu dla własnej wyobraźni. Czy jednak polskie średniowiecze może być na tyle ciekawe, by powstały interesujące książki? Okazuje się, że wcale nie jesteśmy gorsi od innych nacji, a nasza historia jest równie ciekawa, jak angielska, francuska, czy skandynawska. Przykładem mogą być powieści Elżbiety Cherezińskiej, które dodatkowo łączą historię z fantastyką. Pojawiają się kolejni twórcy, wykorzystujący polską historię średniowieczną. Niedawno wydana powieść „Xięgi Nefasa” Małgorzaty Saromonowicz również zawiera oba te elementy.
Głównym bohaterem powieści jest kronikarz Bolesława Krzywoustego. Postać niezwykle tajemnicza, określająca siebie mianem Nefasa. Po wielu latach postanowił na nowo spisać dzieje, tym razem zgodnie z rzeczywistymi wydarzeniami. Wcześniej jego słowa miały sławić i chwalić władcę, teraz zobaczymy, jak sprawy naprawdę się miały. Łatwo się domyślić, że autorkę zainspirował Gall Anonim i jego „Kronika polska” – trudno o bardziej tajemniczego kronikarza w naszej historii.
Bolesław Krzywousty walczył o władzę ze swoim przyrodnim bratem Zbigniewem. Synowie Władysława I Hermana nie są jedynymi, którzy taką bratobójczą walkę toczyli ze sobą. Teraz mężczyźni prowadzą wyścig o to, który z nich jako pierwszy spłodzi syna. Stawka jest naprawdę wysoka – królewski tron. Nefas ma do spłacenia pewien dług wobec Krzywoustego, więc postanawia zrobić coś, co przeważy szalę na korzyść Bolesława. Oprócz tego bohater jest szpiegiem, który próbuje działać na korzyść Krzywoustego, choć nie zawsze mu się to udaje.
Małgorzata Saramonowicz opisuje kraj ogarnięty wojną domową. Wprawdzie jest już chrześcijański, ale ludzie wciąż pamiętają o słowiańskich bóstwach. Na tyle mocno, że wciąż istnieją kapłani – choćby Trygława. Kiedy rozstrzygają się ważne sprawy, wzywa się ich na pomoc. Nawet Nefas, który utracił wiarę, postanawia zaryzykować. Nie wie, jaką cenę przyjdzie mu zapłacić za wzięcie udziału w zakazanym rytuale w świątyni boga o trzech twarzach. Tutaj zaczyna się fantastyczna część tej opowieści. Nie zabraknie magów, pogańskich kapłanów i kapłanek. Magiczna moc nadal była uznawana za coś normalnegoo. Z chrześcijaństwem już wcześniej próbowano walczyć, czego dowodem jest powstanie pogańskie z czasów Kazimierza Odnowiciela.
W „Xięgach Nefasa” zobaczymy intrygi, walkę o władzę, zdrady i skrytobójstwa. Do tego dochodzi fantastyka. Brzmi znajomo? Wydaje mi się, że Małgorzata Saramonowicz nawiązuje do „Gry o tron” George R. R.Martina, dodając coś od siebie, a mianowicie wykorzystując wydarzenia zaczerpnięte polskiej historii. Inspiracje te nie są jednak bardzo dokładne, pewne fakty autorka nieco nagina na potrzeby książki, by była bardziej atrakcyjna. Wystarczy znać odrobinę tamte czasy, by wiedzieć, jak skończy się ta opowieść. Małgorzata Saramonowicz uzupełni je fikcją w taki sposób, by trudno było się oderwać od tej historii.
Myślę, że nie trzeba będzie namawiać do przeczytania książki tych, którym odpowiada „Trylogia husycka” Sapkowskiego, czy „Korona śniegu i krwi” Elżbiety Cherezińskiej. Całość opowiedziana została ustami tajemniczego Nefasa, który nie tylko widzi jak rozgrywa się walka o władzę między Zbigniewem a Krzywoustym, ale próbuje również na nią wpływać. Na szczęście powieść została napisana w taki sposób, by pozostawić pewne sprawy wyobraźni czytelnika. Poznajemy Bolesława, ale nie zawsze rozumiemy motywy jego postępowania. Widzimy czyny i ich konsekwencje. Choć Nefas będzie robił wszystko, żeby pokazać, iż najważniejszy jest władca, to sami poznamy świat z jego perspektywy. Warto też podkreślić, że prócz męskich bohaterów, równie ciekawe okażą się postaci żeńskie takie jak Sława – żona Bolesława, jej siostra, ukochana Nefasa, czy wreszcie Adelajda żona Zbigniewa. One będą miały do odegrania ważne role, bo żądza władzy nie zna różnicy płci…
Trochę żałuję, że nie zdecydowałam się na tę książkę, ale bałam się, że nie uda mi się dostać następnych części.
Nad tym akurat się nie zastanawiałam, bo Małgorzata Saramonowicz dopiero pisze drugą część, wiec pewnie jeszcze poczekamy na premierę drugiego tomu.
Świetnie, już wiem po jaką książkę z półki sięgnę po zakończeniu Cuprjaka 🙂
Ostatnio Rafał Curpjak często jest recenzowany przez blogerów książkowych, ale sama jeszcze nie miałam okazji sięgnąć po tytuł „Po drugiej stronie” 🙂
Początki państwowości, walki, intrygi, fantastyka to coś, co uwielbiam tak, jak historie tamtego okresu. Jest barwna, tajemnicza i krwawa daje pole do interpretacji. Może dlatego, że tak uwielbiałam legendy o najdawniejszych dziejach Polski. Lektura godna uwagi 🙂
Również miałam słabość do legend średniowiecznych. Były nawet lepsze od baśni, choć często mrożące krew w żyłach. Sama do tej pory nie przepadałam za fantastyką, bo jej nie znałam – dopiero teraz stopniowo ją odkrywam. A w połączeniu z historią to dla mnie smakowity kąsek 🙂
Ha, jeśli chodzi o polskie Średniowiecze i okresy wcześniejsze w literaturze, to ja zatrzymałem się na „Starej Baśni” Kraszewskiego. A od czasu tej pozycji pojawiło się bardzo wiele interesujących i wartościowych utworów – wydaje się, że „Xięgi Nefasa” też się do nich zaliczają 🙂
Dzisiaj często „Stara baśń” działa zniechęcająco na młodych czytelników przez język, który jest dla młodzieży niezrozumiały. Ale są na szczęście inne powieści, które pokazują tę epokę w sposób bardzo interesujący. Do moich najbardziej ulubionych należy „Trylogia husycka” A. Sapkowskiego.
Książka świetna, z niecierpliwością czekamy na kolejną część. Tematy związane z naszą historią, a zwłaszcza bogactwem słowiańskich tradycji mają coś w sobie że chce się to czytać, a magia tamtych czasów wciąga. Też tak macie? 😉
Nasza recenzja „Xiegi Nefasa” tutaj:
http://moznaprzeczytac.pl/xiegi-nefasa-tryglaw-wladca-losu-malgorzata-saramonowicz/
Niebawem będę zaczytywał się tą książką, więc jestem ciekawy, czy moja opinia będzie podobna.
Serdeczności.