„Agla. Abraxas” – Radek Rak

Agla. Abraxas, Radek RakRadek Rak należy do grona pisarzy, którzy zdobyli sobie pewną pozycję i cieszą się uznaniem czytelników. Autor za powieść „Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli” (2019) otrzymał Nagrodę Literacką Nike. Trzytomowa „Agla” różni się jednak od poprzedniej powieści. Przede wszystkim śledząc losy bohaterów, można zasugerować się, że mamy do czynienia z powieścią dla młodzieży. W końcu najważniejsi bohaterowie są ludźmi młodymi. Widzimy jak dorastają i jak zmieniają się ich poglądy. Ponadto otrzymujemy książkę fantasy. Niektórzy wciąż uważają, że trudno tu o dobre książki. Radek Rak udowodni niedowiarkom, że nie warto robić takich założeń, nakładać mu łatek i zaprasza nas na wyjątkową ucztę literacką.

Co dzieje się w świecie Sofji Kluk oraz Tymiana? To oni stali się moimi ulubionymi postaciami w poprzednich częściach „Agli”. W trzecim tomie oglądamy rzeczywistość, którą stopniowo opanowuje mrok. Coś na kształt zorzy, z tym że czarnej. Czy ciemność opanuje świat? Czy za nią kryje się jakaś potężna moc? Fabuła, jaką śledzimy porwie odbiorcę, gdyż wiele tu się będzie działo.

Jeśli miałam własne wizje fantastycznych postaci takich jak gobliny, to tutaj powinnam zweryfikować własną wyobraźnię z opisami postaci przedstawionych na kartach „Agli”. Zresztą świat w „Agli” również nie chce się imać wszystkich zasad znanych nam z naszej rzeczywistości. Może zdziwią was rozmowy z rakiem, albo Rosołem z Ziemniakami, to jeszcze całość dopełnią gobliny o mało przyzwoitych imionach i dosadnym języku.

Bohaterowie mają swoje plany i cele. Ratowanie świata, niszczenie systemu? Niby typowe tematy znane z literatury dla młodych dorosłych, ale nie zapomnijmy że pisze Radek Rak, więc zgrane tematy będą ujęte w niekonwencjonalny sposób i nijak nie zechcą się trzymać gatunkowych form. Autor w „Agli. Abraxas” wykorzysta wszystkie te sztywne ramy, by pokazać, że można je przekraczać i wykorzystywać zupełnie inaczej, niż spodziewamy się na początku.

Wydaje się bowiem, że można łatwo przełożyć sobie wykreowany świat, któremu nadano nowe nazwy, na ten znany. Tybil, wydaje się odbiciem Krakowa, ale nic nie jest takie proste. Nie da się tak łatwo przełożyć nowych nazw miejsc na nasz język. Niby Jomowie przypominają ludzi wyznania mojżeszowego, a nawet posługują się stylizowanym językiem, ale Radek Rak nie kopiuje tego, co znamy. Woli mocno zamieszać tym co znane z przeszłości, by za chwilę spojrzeć, co z tego wynikło.

Bohaterowie „Agli. Abraxas” wychowywali się w oparciu o gnozę, a nie na chrześcijańskich koncepcjach. Bohaterowie nazywają się ludźmi, nawet jeśli mają formę raka. Światem rządzi Car, który jest potężną siłą, a niekoniecznie człowiekiem z krwi i kości. Skomplikowana filozofia, złożone poglądy, nadzwyczajne byty, ciągłe zmiany są czymś stałym. Bohaterowie przepoczwarzają się niekiedy dosłownie, choć częściej chodzi o wewnętrzne dojrzewanie i nabieranie świadomości, a nie tylko przybieranie nowej formy.

W „Abraxsas” dopełnia się epicka opowieść. Stopniowo układają się kolejne wątki i elementy fabularne. Czytelnik szybko zostaje porwany w wir wydarzeń, nieustannie jest zaskakiwany nie tylko zwrotami akcji, ale również tym, w jaki sposób postępują bohaterowie. Nie ma tu łatwego podziału na dobrych i złych. Same postacie niekiedy nie rozumieją, co ich motywuje do działania, a nawet kim są. Czy poddawać się wirowi wydarzeń, czy postępować zgodnie z poglądami? Tymian staje na czele goblinów, mimo że jego buntownicze hasła były tylko głupim żartem.

Na szczególną uwagę zasługuje język, jakim posługuje się Radek Rak w „Agli”. Fraza zaskakuje płynnością i stylizacjami. Czytając powieść łatwo wpadamy w rytm tego niekiedy wręcz hipnotyzującego języka. Wszystko płynie, by porwać czytelnika, skłonić do przemyśleń, a czasami rozbawić. Nawet imiona bohaterów potrafią rozśmieszyć, podobnie jak wypowiedzi niektórych postaci. Inaczej mówią Jomowie, inaczej Sofja, czy rak. Co jakiś czas występują zabawy słowem, którymi autor daje pokaz swojego wysokiego poziomu opanowania pióra. Do tego dochodzą liczne aluzje literackie czy popisowe nawiązania do filozofii. Uświadamiają czytelnikowi, że ukryte zostało przed nim jeszcze prawdopodobnie wiele warstw znaczeniowych, które może odnajdzie przy ponownej lekturze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *