„Almond. Ten, który nie czuł” – Won-pyung Sohn

Almond, Won-pyung SohnAutorką książki „Almond. Ten, który nie czuł” jest Sohn Won-pyung. Pisarka pochodzi z Korei Południowej, ale zajmuje się również reżyserią. Powieść „Almond” odniosła wielki sukces w kraju Sohn Won-pyung. Nie tylko trafiła na listy bestsellerów, ale także otrzymała Nagrodę Changbi dla Young Adult Fiction. Choć książka należy do gatunku young adult, to dorośli mogą po nią śmiało sięgać.

Główny bohater powieści „Almond” cierpi na rzadką chorobę, aleksytymię. Oznacza to, że nie czuje żadnych emocji i nie potrafi ich odczytać u innych ludzi. Yunjae jako dziecko nigdy się nie uśmiechał, co spowodowało niepokój matki. Z czasem okazało się, że w mózgu chłopca ciało migdałowate funkcjonuje nieprawidłowo, albo wcale. Matka chłopca walczy o jego normalność. Razem z babcią będą uczyły chłopca, jak radzić sobie w społeczeństwie. Brak umiejętności rozpoznawania uczuć innych staje się sporym problemem. Podobnie się dzieje, gdy Yunjae nie reaguje jak wszyscy. Zdarza mu się słyszeć opinie, że jest zły.

Życie nie oszczędza chłopaka. Bohater staje się świadkiem przemocy. Najpierw jako małe dziecko, a potem już jako nastolatek w dniu swoich urodzin widzi, jak jego babcia i matka stają się ofiarami nożownika. Yunjae nie płacze w momencie, gdy dochodzi do tragedii. Staje się obserwatorem, ale nie reaguje. Z tego powodu postrzegany jest jako dziwak, a nawet potwór. Nie pomaga to zanadto w nowej szkole, czyli w liceum do którego trafia.

Tytułowy bohater dorasta w samotności. Początkowo w jego kręgu nie ma zbyt wielu osób, które by wypełniły pustkę. Z czasem chłopak nawiąże bliższą relację z właścicielem piekarni, który mieszka piętro wyżej, ale rówieśnicy nie nawiązują z nim kontaktu. Wreszcie do klasy trafia nowy uczeń, Gon. Stanowi absolutne przeciwieństwo Yunjae. Nowy kolega nie potrafi panować nad swymi emocjami. Te dwa przeciwieństwa mocno się przyciągają. Między nimi musi dojść do starcia. Jak to się skończy? Czy Yunjae oraz Gon mogą się wzajemnie uzupełniać?

Powieści dla dorastających nastolatków często mówią o dojrzewaniu. W książce „Almond” również nie mogło tego zabraknąć. Koreańska pisarka pokazuje jak trudny jest to proces, zwłaszcza dla kogoś takiego jak Yunjae. Oglądamy świat z perspektywy chłopaka, który nie rozumie emocji, ale czy na pewno? Chłopak jest odrzucany za to, że nie reaguje w sposób przyjmowany za powszechnie przyjęty. Uznaje się, że nie ma w sobie empatii. Kiedy jednak spojrzymy na tę historię właśnie oczyma Yunjae, „na zimno”, szybko dostrzegamy, że to problem większości ludzi. Nastolatkowi zarzuca się, że nie pomógł matce i babce, gdy był świadkiem ataku nożownika, ale tak naprawdę znacznie więcej osób widziało to zdarzenie i nikt nie zareagował. Paradoksalnie to właśnie główny bohater pokazuje nam, że nasze postrzeganie świata przez emocje jest często wybiórcze. Potrafimy współczuć, a jednocześnie niesprawiedliwie i okrutnie traktować wszelką inność.

Kiedy sięgam po książki, których akcja rozgrywa się w innej kulturze, czasami mam obawy, że nie będę w stanie jej zrozumieć, czy wyłapać wielu niuansów. Jednak „Almond” Won-pyung Sohn to historia niezwykle uniwersalna. Zrozumie ją każdy, niezależnie od wieku czy miejsca zamieszkania. Bohater relacjonuje zdarzenia, jakie mu się przytrafiają, emocje zostawiając czytelnikom. To powoduje, że nam ich nie zabraknie.

PS Powieść została przełożona z języka angielskiego przez Urszulę Gardner

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *