„Bębny nocy. Studium” – Miljenko Jergović

Bębny nocy. Studium, Miljenko JergovićMiljenko Jergović jest chorwackim poetą, prozaikiem i publicystą, laureatem Nagrody „Angelus”. Urodził się w 1966 roku w Sarajewie. To miasto będzie bardzo istotne w książce, po którą ostatnio sięgnęłam. „Bębny nocy. Studium”, podobnie jak inny tytuł Jergovicia „Wilimowski” są niepozorne objętościowo, ale pisarzowi udaje się uchwycić to, co ulotne, bez popadania w literacki słowotok. Miljenko Jergović w „Bębnach nocy” kreśli portret fikcyjnej postaci, ale osadza ją w otoczeniu autentycznych bohaterów i prawdziwych miejsc.

Poznajemy Josipa Gubernika, bohatera „Bębnów nocy”, zaginionej powieści autorstwa wybitnego twórcy chorwackiego, Tina Ujevicia. Opisywana postać to Josip Gubernik. Pochodzący z Austrii leśnik przybywa w czerwcu 1914 roku do Sarajewa. Ma zająć się naukowymi badaniami klonu jaworowatego. Drzewo występuje w okolicznych górach i właśnie z niego wykonywano dawniej nie tylko takie instrumenty jak gęśle, wykorzystywane przez miejscowych grajków, ale również używano je do produkcji słynnych skrzypiec produkowanych przez Antonio Stradivariego.

Josip Gubernik przyjeżdża do Sarajewa i zaczyna prowadzić zapiski. Notatki stają się stopniowo diariuszem, który zostanie wydany jako „Dziennik sarajewskich nocy”. Dzieło okaże się najbardziej wybitnym pamiętnikiem w historii literatury współczesnej. Ukaże się dwukrotnie: po drugiej wojnie światowej i w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Oba wydania nie są takie same. Miljenko Jergović opowiada o tym, co się znajduje w tych zapiskach, podaje różnice między nimi. Miłośnicy diarystyki niech jednak nie załamują rąk z tego powodu, że nigdy nie słyszeli o istnieniu tego wybitnego pamiętnika. „Dziennik sarajewskich nocy” nigdy bowiem nie powstał, jest czystą mistyfikacją.

Kiedy jednak śledzimy tekst napisany przez Miljenka Jergovicia, szybko zapominamy, gdzie przebiega granica między fikcją, a rzeczywistością. Najbardziej istotne okażą się postacie, z którymi styka się główny bohater. Znajdzie się on w Sarajewie i poznawał będzie miasto od wewnątrz. Interesować go będą zwyczajni mieszkańcy tak autentyczni, jak i fikcyjni. Wszyscy jednak pozwolą zbudować nam pewien obraz miejsca, poczuj jego klimat, a nawet niemal usłyszeć dźwięk, jaki wydają tytułowe „bębny nocy”.

W opowieściach pojawią się pytania o tożsamość bohaterów. Główny bohater ma kontakt z młodobośniakami przygotowującymi zamach na arcyksięcia. Najtrudniejsze dopiero nadchodzi – widzimy, jak wielka historia wpływa na Sarajewo i jaki zostawia ślad. W ciekawy sposób został ukazany wątek związany ze zmianą jaka się dokonała na przestrzeni wieku w postrzeganiu ludzi pochodzenia żydowskiego. Jergović pokazuje, że choć główny bohater dzisiaj uznany byłby za antysemitę, sto lat temu tak by nie uważano. Wręcz odwrotnie, Gubernik okazuje się człowiekiem nowoczesnym. Fascynuje się autystyczną dziewczyną, którą wtedy określano, jako cierpiącą na neurastenię.

Miljenko Jergović w swojej książce posługuje się formą, którą trudno nazwać powieścią. Używa języka krytycznoliterackiego, ale do kreślenia fikcyjnego dzieła. Poznajemy autentyczne miejsce, kipiące życiem i namiętnościami. Istotna jest tożsamość bohaterów i to jak w nich się kształtuje świadomość, kim są. Autor szczególnie to podkreśla, posługując się nietypowym stylem. Mam nawet takie wrażenie, że ta historia powstała dla jednej metafory. Po lekturze tego tekstu czytelnik szybko się domyśli, o które wyrażenie mam na myśli.

  1. Ha, już widzę, że utwór może mi się spodobać, bowiem uwielbiam, kiedy artystka bądź artysta bawi się konwencją i swobodnie miesza fikcję z rzeczywistością. A książka o książce to niemal gwarancja zatopienia się w tego typu miszmaszu.

    • Proza ambitna oraz intrygująca, właśnie ze względu na tę zabawę z formą i konwencją. Ciekawa jestem, jak Ty byś odebrał tę książkę. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *