“Bliskość i lęk: Jak budować lepsze relacje” to najnowsza książka napisana przez Marcina Matycha, znanego również jako dr Nerwica. Autor jest psychoterapeutą i lekarzem, a wcześniej zdobył popularność dzięki bestsellerowemu poradnikowi “Jak żyć z lękiem”, choć może zdążył ją zbudować również dzięki popularnemu kanałowi na YouTube, czy w mediach społecznościowych. Sama rzadko sięgam po poradniki. Jednak trzeba przyznać, że temat budowania relacji międzyludzkich jest ważny. W końcu nie istniejemy sami we wszechświecie, a przecież nie zaszkodzi, by relacje z bliskimi stały się lepsze, nawet jeśli nie mamy im nic do zarzucenia.
W swojej najnowszej publikacji, Matych zaprasza czytelników do “gry o trochę lepsze relacje”. Taka konwencja kojarzy się pozytywnie, z dobrą zabawą. Tu jednak stawka jest wysoka, gdyż zaangażowanie w tę grę, ma pozwolić nam zmierzyć się z własnym lękiem. Kiedy zagłębiałam się w poradnik, poczułam się trochę, jak w filmie „Było sobie życie”, ale w tym przypadku zaglądamy do naszej głowy i poznajemy własne lęki. Maciej Matych dzieli je na trzy grupy i nazywa wewnętrznym Lękowym Trio: Nadzorcą, Krytykiem i Czarnowidzem. Autor wyjaśnia skąd się biorą, czym się od siebie różnią i jaką rolę spełniają. Dzięki temu rozumiemy lepiej własne obawy, które stoją na przeszkodzie w budowaniu lepszych relacji.
Jednak, by w ogóle budować bliskość z innymi, najpierw trzeba zajrzeć w głąb siebie. Wszystko, co robimy wbrew sobie, z pewnością nas nie uszczęśliwia. Dr Nerwica pokazuje nam, że przyczyną takiego złego samopoczucia może być fakt, że znajdujemy się w toksycznej relacji. Podaje nam przykłady, jak odróżnić takową od relacji trudnej. Czym się od siebie różnią, którą z nich możemy naprawić? Autor daje nam do zrozumienia, że tkwienie w niezdrowych relacjach nas unieszczęśliwia i podpowiada, jak się z nich uwolnić.
Zmiany potrzebują czasu, działania drobnymi kroczkami w budowaniu poprawy naszego samopoczucia. Właśnie o te małe zmiany toczy się pewnego rodzaju walka. By żyć bez lęków nękających człowieka, trzeba wyjść z pewnych schematów, jakie sobie przez lata zaprogramowaliśmy. Autor pokazuje, jak się z nich uwolnić, jak uświadomić sobie, że coś jest nie tak. Do tego właśnie służą opisani w książce wyobrażeni bohaterowie, z którymi zmagamy się w naszym umyśle i tymi, którzy mogą stać się naszymi sprzymierzeńcami, jeśli odpowiednio nad tym popracujemy.
Zaskoczyło mnie w pozytywny sposób, że wszystkie przykłady opisane w poradniku „Bliskość i lęk. Jak budować lepsze relacje” odnoszą się do znanego nam świata. Kiedy dr Nerwica podaje przykłady, są one wzięte z naszych realiów, a nie obcych. Dzięki temu czujemy, że autor opowiada o nas samych. Któryś z modeli, jaki wybrali nasi rodzice, by nas wychować, będzie na pewno pasował, a co za tym idzie, coś nam powie, choćby to jak zostaliśmy ukształtowani i co z tym robić.
Książka „Bliskość i lęk. Jak budować lepsze relacje” skupia się na tematyce budowania zdrowych relacji z innymi, ale też z samym sobą. Autor pisze w przystępny sposób, więc nie będzie problemu z odbiorem tego tekstu. Ponadto wszystko w poradniku jest obrazowe i konkretne. Być może mają w tym pewien udział ilustracje stworzone przez autora. Ważne jest też, że dzięki książce dostajemy podpowiedzi, jak sobie radzić, kiedy doskwiera nam lęk, a dzięki poznanym mechanizmom rządzącym trudnościami w relacjach otrzymujemy pewne narzędzia pozwalające na budowanie zdrowych więzi z innymi i z samym sobą. Nie czytałam pierwszej książki dr Nerwicy i myślę, że również i do niej warto będzie zajrzeć.