„Bóg pośród ruin” – Kate Atkinson

Bóg pośród ruin, Kate AtkinsonKate Atkinson znana jest przede wszystkim jako autorka powieści kryminalnych. Brytyjska pisarka nie ogranicza się jednak tylko do jednego gatunku. Jakiś czas temu czytałam jej książkę pt. „Jej wszystkie życia”, której główną bohaterką była Ursula. Przez pryzmat jej losów obserwowałam jak zmieniał się świat w poprzednim stuleciu. Natomiast powieść „Bóg pośród ruin” w pewnym stopniu nawiązuje do wyżej wymienionej książki. Mowa w niej o bracie Ursuli, ale obie historie można czytać niezależnie.

Głównym bohaterem powieści „Bóg pośród ruin” jest Teddy. Człowiek należący do klasy średniej, żyjący w Anglii, który wiódłby żywot flegmatycznego nauczyciela, albo poety, gdyby nie wybuch drugiej wojny światowej. Chłopak zgłasza się do wojska, pragnie zostać pilotem. Udaje mu się to osiągnąć i odbywa wiele misji jako pilot bombowca RAF-u. Warto jednak zdać sobie sprawę, jak bardzo owe loty były ryzykowne. Młodzi piloci, ledwo wchodzący w dorosłość, musieli liczyć się z tym, że ich szanse na przeżycie są niewielkie. Właściwi nie mieli żadnych powodów, by patrzeć w przyszłość, bo dla tych żołnierzy liczyć się powinna tylko teraźniejszość.

Kate Atkinson nie skupia się w tej książce tylko i wyłącznie na czasach drugiej wojny światowej. Kreśli historię Teda w sposób niechronologiczny. Nie dowiadujemy się wszystkiego po kolei. Musimy sobie układać tę opowieść w całość sami. Oprócz tego poznajemy wydarzenia z kilku perspektyw. Punkt widzenia zmienia się w zależności od postaci, która w nich uczestniczy. Obserwator nie musi wszystkiego co widzi rozumieć, natomiast czytający stopniowo poznaje głównego bohatera i jego losy.

Wydarzenia wojenne to zaledwie kilka lat życia Teddy’ego, ale będą one miały wpływ na całą jego dalszą egzystencję. Teddy jako pilot bombowca otrzymuje od dowódców kolejne trudne misje, które musi wykonać. Na początku nie uświadamia sobie w pełni, że ludzie którzy giną, mogą być cywilami. Pragnie tylko wykonać zadanie, przeżyć i wrócić do bazy. Chroni też jak potrafi pozostałych członków załogi. Dopiero z czasem rodzą się w nim dylematy moralne. Traumatyczne doświadczenia, ale też pytania natury etycznej pozostawią w bohaterze niegojące się rany.

Po wojnie Teddy nie będzie chciał zbyt często wracać do tego, co przeżył podczas wony. Nie opowie o nich szczegółowo nawet żonie. Bohater zobaczył zmierzch ludzkości, stał się świadkiem apokalipsy, a to trudno opisać słowami. Jednak taka obustronna zmowa milczenia rodzi między nimi pewien mur, który trudno będzie zburzyć. Następne pokolenia nie do końca będą rozumiały ludzi, którzy przeżyli wojnę, ale pozostawi ona ślad również w nich.

Podczas lektury książki „Bóg pośród ruin” będziemy skupiali się na emocjach bohaterów. Zobaczymy co będzie dla nich najważniejsze, a czego im zabraknie. Teddy choć w czasie wojny był bohaterem, tęskni za zwyczajnością. Kate Atkinson pokazuje, jaki wpływ miała na jednostkę wojna. Wykreowane przez pisarkę postaci okazują się wiarygodne pod względem psychologicznym. Otrzymujemy przekonujących i złożonych bohaterów, a sama opowieść okazała się poruszająca, ale nie brakowało też zabawnych sytuacji.

Po przeczytaniu powieści Kate Atkinson „Jej wszystkie życia”, spodziewałam się, że i tym razem otrzymam wiele alternatywnych historii. W książce „Bóg pośród ruin” dzieje się inaczej, z pewnym wyjątkiem, ale nie mogę zbyt wiele zdradzać. Pisarka stawia przed czytelnikami pewne wyzwanie, ponieważ nie kreśli historii w sposób linearny, ale każe nam sobie układać opowieść. Na dodatek podsyca naszą ciekawość sugerując, co się wydarzy w przyszłości, ale w tak lakoniczny sposób, że tak naprawdę zbyt wiele nam nie podpowiada. Cała historia to fikcja literacka ukazująca historyczne wydarzenia. Najważniejsze jednak okażą się pytania, jakie nasuną się po lekturze powieści „Bóg pośród ruin” dotyczące wojny i jej bezsensu.

  1. Interesująca tematyka. Wojna to ogromna tragedia, okres wielkich krzywd i niesprawiedliwości. Bestialstwa, jakie mają wtedy miejsce, odciskają się ogromnym piętnem na tych, którzy są ich świadkami, czy biorą w nich bezpośredni udział. Dobrze, że coraz więcej jest literatury, która ukazuje jakie spustoszenia w psychice zarówno żołnierzy jak i cywili wywołują zbrojne konflikty, które stwarzają idealne warunki dla amoralności, samodzielnego wymierzania sprawiedliwości, itd.

    • Szkoda, że człowiek tak szybko zapomina o tym, że wojna niszczy wszystko. Nawet ci, którzy przeżyli noszą jej piętno i nie potrafią zapomnieć o tym, co widzieli. Te psychiczne rany z kolei utrudniają relacje z drugim człowiekiem.

Skomentuj Ambrose Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *