Jaki związek ma największą szansę na to, by nie zakończył się rozczarowaniem? Okazuje się, że współcześni znaleźli sposób, by zminimalizować ryzyko rozpadu relacji międzyludzkich. Otóż, wystarczy nie wiązać się z nikim, a bardziej postawić na docenianie siebie. Dzisiaj coraz bardziej popularne staje się zjawisko zwane sologamią. Taki człowiek z założenia nie szuka do pełni szczęścia drugiej osoby, nie potrzebuje nikogo poza sobą. W Kanadzie czy Korei Południowej popularne są nawet śluby solowe. Kobiety mogą założyć upragnioną białą suknię, a poza tym czuć się bezpiecznie, ponieważ w takim związku nigdy się nie zawiodą.
Wanda Żółcińska w powieści „Ceremonia” opowiada historię, w której główną bohaterką jest Elżbieta. Mocno przekroczyła trzydziestkę, ale nie założyła rodziny. Nie ma dzieci ani partnera. Za to posiada pracę i trudne zadanie do wykonania. Zlecono jej dokładne przyjrzenie się temu, co dzieje się w polskiej filii pewnej zagranicznej korporacji. Z tego powodu kobieta nie może spodziwać się tego, że szefowstwo będzie patrzyło przychylnie na jej działania. Mimo to, Elżbieta robi swoje, bo przecież kariera to hasło, które nie dotyczy tylko świata mężczyzn.
Na dojrzałą osobę niezaangażowaną w związek z drugim człowiekiem społeczeństwo nie patrzy przychylnie. Bohaterka mocno to odczuwa w czasie familijnych spotkań. Taka rodzinna uroczystość otwiera i zamyka ową opowieść. Zobaczymy, że obie imprezy znacznie będą się od siebie różniły. Liza, bo tak Elżbieta woli być nazywana, cały czas narażona jest na wysłuchiwanie napomnień, że już czas założyć rodzinę, urodzić dziecko, itp. Z drugiej strony, od niej jako singielki oczekuje się, że będzie poświęcała swój wolny czas bliskim. Skoro nie posiada własnych dzieci, niech się zaopiekuje synem brata. W jego życiu właśnie dochodzi do zawirowań. Kubę porzuca żona, zostawiając z dzieckiem, Olafem. Najmłodszy członek rodziny kocha ciocię Bietkę, a i ona potrafi nawiązać z nim właściwe relacje.
Życie Lizy nie jest łatwiejsze, niż reszty społeczeństwa. Pragnie odnosić sukcesy w tym, co robi, lecz jej droga zawodowa nie zawsze jest usłana różami. Czasami ma ochotę rzucić wszystko, zwłaszcza gdy nie układają jej się relacje z innymi pracownikami. Kobieta krytycznie patrzy na swoje przyjaciółki, które często chcą ją uszczęśliwić dobrymi radami. Mimo, że proponuja własne rozwiązania, wcale nie czują się bardziej usatysfakcjonowane swoim życiem, niż Liza.
Główna bohaterka wysłuchuje nieustannych krytycznych litanii wobec jej stylu życia. Zdarza się zmiana tematu, która również nie za okazuje się budująca. Przyjaciółki Elżbiety często zapominają o niej samej, skupiając się na własnych problemiach nie pozwalają jej dojść do głosu, tak jakby ona sama nie posiadała prawa do uczuć. Liza zdaje sobie z tego sprawę i postanawia pokazać światu, że wcale nie jest gorsza od innych i jest ważna, szczególnie dla niej samej. W powieści zobaczymy, w jaki sposób objawi to światu.
Powieść „Ceremonia” porusza temat współczesnych relacji międzyludzkich. Wnioski nasuwające się po lekturze nie są pocieszające. Okazuje się, że coraz trudniej zaufać drugiemu człowiekowi. Elżbieta kilkakrotnie zawiodła się na mężczyznach. To, że zdecydowała się na bycie singielką, wcale nie było jej życiowym celem. Po prostu tak się ułożyło jej życie. Osoba, którą pokochała najmocniej zawiodła ją i nie odwazjemniła uczucia Lizy. Jednocześnie dostrzegamy, że życie w pojedynkę wciąż spotyka się z brakiem akceptacji i uznawane jest za niepełne. Zwłaszcza, jeśli chodzi o kobiety. Wanda Żółcińska w swej powieści nie stawia pocieszających diagnoz, choć historia zmierza ku szczęśliwemu rozwiązaniu. Odbiorcy szybko dojdą do wniosku, że w walce z dulszczyzną nic się nie zmieniło i ta ostatnia nadal ma zbyt wielką siłę.