„Cesarzowa Piotra” – Kristina Sabaliauskaitė

Cesarzowa Piotra, Kristina SabaliauskaitėKristina Sabaliauskaitė dała się poznać polskim czytelnikom dzięki powieści „Silva rerum”. Nie udało mi się jeszcze poznać tej historii, ale nie pominęłam najnowszej. „Cesarzowa Piotra” na Litwie, skąd pochodzi pisarka, stała się jedną z najważniejszych książek. Wydawca podaje, że jest to litewskie dzieło wszech czasów. Teraz, za sprawą tłumaczenia Elizy Deszczyńskiej, powieść ma szanse zaistnieć i u nas. Na razie otrzymujemy pierwszą część dylogii.

Powieść jest monologiem wewnętrznym tytułowej bohaterki. Kim jest cesarzowa Piotra? Kristina Sabaliauskaitė opowiada historię carycy Katarzyny I. Tak naprawdę urodziła się jako Marta Helena Skowrońska. Miała litewskie pochodzenie, ale znalazła się w niewoli u pastora Glücka w Marienburgu. Tam nauczyła się języka niemieckiego na wysokim poziomie. Jej życie zależne było od zawirowań wielkiej historii. Tyle że ją fala zaniosła aż na sam szczyt i dzięki temu stanęła u boku mężczyzny zajmującego carski tron.

Poznajemy Katarzynę w jej ostatnich godzinach życia. Kobieta walczy o oddech, w ustach ma krew, cierpi z powodu bólu. Ten ostatni ulega zmniejszeniu pod wpływem laudanum i wtedy bohaterka oddaje się wspomnieniom. Teraźniejszość miesza się z retrospekcją. Katarzyna nie zawsze jest pewna, czy dana osoba, którą widzi, jest rzeczywista. Jej wspomnienia i emocje temu towarzyszące są bardzo wyraźne. Sprawiają wrażenie obrazów, jakie mogą pojawiać się w czasie tzw. ostatniego tchnienia.

Co jest ważne dla tytułowej postaci? Kobieta wspomina wszystkie te wydarzenia, jakie doprowadziły ją do Piotra, a potem myśli o swoim związku z carem. Jak to możliwe, że ofiara gwałtu ze strony żołnierzy, niewolnica pastora, stała się cesarzową? W Rosji mówi się o tej postaci jako prawdziwej historii o Kopciuszku. Czy rzeczywiście otrzymujemy baśniową opowieść?

Katarzyna zaznała wielu cierpień. Wojny odebrały jej godność, pewność siebie, czy nawet poczucie człowieczeństwa. Bohaterka nie chce być niewolnicą, ale w miejscu, w którym się znajduje trudno o jakąkolwiek wolność. Tak naprawdę wiele zależy od mężczyzn pod opieką których się znajduje. Nie wszyscy są w stanie ją ochronić. Dlatego kobieta stara się jak tylko może wpłynąć mocno na tych, z którymi się spotka. Sierota o polsko-litewskich korzeniach często będzie musiała zmieniać tożsamość i ukrywać własne poglądy. Kiedy trafi pod skrzydła Aleksandra Mienszykowa, przyjaciela Piotra I, nie ma pojęcia, że to jeszcze nie koniec jej drogi. Bohaterka zostanie przedstawiona carowi i choćby może wolała Aleksandra, musi oddać się Piotrowi. Zrobi jednak wiele, by car potraktował ją poważnie, a nie jako jednorazową przygodę. Kto na tym najbardziej skorzysta?

Kristina Sabaliauskaitė w powieści „Cesarzowa Piotra” zostawia nam interpretację, kto kim manipuluje. Odbiorca dostrzeże niezwykle brutalny świat, pozbawiony jakiegokolwiek romantyzmu. Piotr nie jest tutaj księciem z baśni, a brutalnym człowiekiem, który nadużywa alkoholu i próbuje być Europejczykiem. Pozostali Rosjanie również niewiele wspólnego mają z Zachodem i jego wartościami. Pisarka ukazuje sprzeczność między tym, co Piotr chciał osiągnąć jako car, a tym jaki był dla bliskich, dla poddanych, dla żołnierzy.

Powieść :Cesarzowa Piotra” zawiera wiele scen pełnych brudu i przemocy. Nie znajdziemy tutaj kolorowania rzeczywistości. Nie mamy co do tego żadnych złudzeń. Przetrwać mogą tylko najsilniejsi, a my zastanawiamy się, w którym miejscu postawić Katarzynę. Kristina Sabaliauskaitė oddaje głos tytułowej postaci, a to pozwala nam odkryć ciekawą i złożoną bohaterkę. Widzimy kobietę, która wiele przeszła. Urodziła dwanaścioro dzieci, ale wiele z nich zmarło przedwcześnie. Doznała przemocy ze strony innych i nauczyła się cierpieć w ciszy, by nie pokazać swojej słabości oraz nie zostać odtrąconą przez najsilniejszych w jej świecie. Warto zwrócić uwagę na to, że poprzez opowieść historyczną przyglądamy się współczesności. Wojny osiemnastowieczne możemy przełożyć do naszych czasów, a także odkryć jak odmienny jest świat Zachodu od Rosji. Widzimy też jak różna była pozycja kobiet w XVIII wieku na wschodzie od obecnej. Myślę, że wielu czytelników doceni wybraną przez autorkę formę opowieści. Warto też zwrócić uwagę na sposób, w jaki przedstawione są postacie oraz tło historyczne. Czekam niecierpliwie na drugą część tej historii.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *