„Śpij snem otępiałym” – Carole Martinez

Śpij snem otępiałym, Carole MartinezFrancuska pisarka, Carole Martinez, została laureatką polskiego Wyboru Nagrody Goncourtów 2024 za książkę „Śpij snem otępiałym”. Zastanawiałam się skąd się wzięła ta nagroda. Okazało się, że jest to wyróżnienie przyznawane przez jury złożone ze studentów filologii romańskiej dwunastu polskich uniwersytetów. Sam pomysł narodził się w 1998 roku w Instytucie Francuskim w Krakowie, przy współpracy z Uniwersytetem Jagiellońskim, by promować wartościową francuską literaturę, by dotarła do polskich odbiorców. Przyznam, że dałam się skusić, gdyż nie czytałam debiutanckiej książki autorki, pt. „Soledad znaczy samotność”, więc nie znałam stylu Carole Martinez.

Powieść „Śpij snem otępiałym” rozpoczyna się od narracji prowadzonej przez kobietę, która oczekuje narodzin dziecka. Eva jest lekarką zajmującą się badaniem snów. Wkrótce ma przyjść na świat jej córka. Choć kobieta wie, co ją czeka, w rzeczywistości i tak jest zaskoczona przebiegiem porodu. Po kilku latach Eva i Lucie opuszczają Paryż, gdyż nie  czują się bezpiecznie we własnym mieszkaniu. Ojciec dziewczynki okazał się osobą stosującą przemoc wobec własnego dziecka. Matka postanawia uciekać tam, gdzie mężczyzna nigdy ich nie znajdzie. Zaszywają się gdzieś daleko od ludzi w domku na mokradłach. Wokoło nie ma zbyt wielu osób, więc we dwie mogą wreszcie poczuć się bezpiecznie.

Okazuje się jednak, że wokoło zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Niewytłumaczalnym zjawiskiem staje się sen, który przychodzi pewnej nocy do Lucie. Dziewczynka zaczyna krzyczeć przez kilka minut, ale w żaden sposób nie można jej obudzić. Później nie potrafi opowiedzieć, jaki koszmar ją nawiedził. Ten sam sen miały dzieci na całym świecie. Śniły koszmar, a nocny krzyk okrążył całą Ziemię.

Cały świat szuka odpowiedzi na to tajemnicze zjawisko. Jednak nawet Eva, neurolożka specjalizująca się w snach, nie potrafi tego wyjaśnić. Po pierwszej niespokojnej nocy nadejdą kolejne, w których następować będą inne niewytłumaczalne sytuacje. Dotyczyć one będą snów i dzieci. Dorośli podejmą trud, by ochronić pociechy, ale czy im się uda? Kolejne zjawiska wprowadzą chaos i niepokój na całym świecie.

Podczas lektury książki poznawać będziemy zarówno narrację trzecioosobową przedstawiającą wydarzenia z perspektywy kilku bohaterów. Będą również opowiedziane wizje senne nawiedzające dzieci. Ciekawym zabiegiem są zapisy audycji radiowe, relacje z przebiegu zdarzeń, jakie nawiedzać będą całą Ziemię. Odcięta od cywilizacji Eva nie ma początkowo pojęcia, że to co dotyka jej córkę, jest częścią ogólnoświatowego koszmaru. Dopiero wsparcie pewnego sąsiada pomoże jej zrozumieć, że mają do czynienia z czymś znacznie większym niż koszmar senny. Kto i jaki komunikat chce przekazać przez dzieci? Czy uda się je uratować, czy może chodzi o coś zupełnie innego?

Carole Martinez daje czytelnikowi opowieść inną, niż początkowo się spodziewałam. Wydaje się, że śledzić będziemy historię rodziny doświadczającej przemocy ze strony najbliższych, a ucieczka od cywilizacji będzie tym, co pomoże matce i córce oderwać się od złej przeszłości. Tymczasem po pierwszych relacjach dotyczących koszmarów sennych dostrzeżemy, że autorka zabiera nas w innym kierunku. Realistyczna historia niekiedy przybiera formę baśni, gdy dzieci opowiadają swoje wizje senne, a czytelnik szuka ich symbolicznego znaczenia. Pisarka skłania nas do refleksji nad związkami człowieka z naturą i przyrodą. Widzimy, że sny są tutaj formą komunikacji między ludzkością a czymś, co jest niewytłumaczalne, choć łączy nas ze światem i wszystkim, co nas otacza. Carole Martinez uwrażliwia nas na potęgę żywiołu, nad którym nie jesteśmy w stanie zapanować, choć często nam się wydaje, że nas nie dotyczy.

PS Powieść na język polskie przełożyła Bożena Sęk.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *