„Czerwone Jezioro” – Julia Łapińska

Czerwone Jezioro, Julia ŁapińskaPowieść Julii Łapińskiej pt. „Czerwone Jezioro” jest debiutem literackim, ale nie takim zwyczajnym, ponieważ książka ta została wybrana spośród niemal pół tysiąca zgłoszeń w  konkursie na powieść sensacyjną Wydawnictwa Agora. Przyznać trzeba, że robi wrażenie  ilość opowieści, z którymi musiało zapoznać się jury. Choćby z tego powodu „Czerwone Jezioro” przyciągnęła moją uwagę. Drugim istotnym magnesem okazało się tło powieści. O czym jest ta historia?

Zanim zorientujemy się, kto jest głównym bohaterem książki, poznamy kilku bohaterów. Na pierwsze miejsce szybko wysunie się Kuba Krall, człowiek, który widział niejedną wojnę. Mężczyzna został znanym fotografem. Jego zdjęcia pojawiały się w najważniejszych pismach oraz były licznie nagradzane. To czego Krall doświadczył, spowodowało u niego syndrom stresu pourazowego. Niestety leczenie go alkoholem nie jest najlepszym wyjściem, choć leki również tu się pojawią. Mężczyzna postanowił odpocząć od swojej stresującej pracy, tracąc przy tym źródło dochodu. Dlatego zlecenie od kolegi z dzieciństwa okaże się propozycją nie do odrzucenia.

Główny bohater ma za zadanie sfotografować wesele Borysa Morozowa. Dawny kumpel o latach został oligarchą. Tymczasem to, co zobaczy Kuba podczas wesela, zmieni wszystko. Jednocześnie sprawi, że trzeba będzie zajrzeć w przeszłość. Do czasów, w których fotograf i Borys byli dziećmi. Do dawnego miasta, w którym stacjonowały radzieckie wojska. Tym miejscem jest Borne Sulinowo. Tętniące życiem miasteczko w czasie PRL-u wyróżniało się w okolicy. Wszyscy z zazdrością patrzyli na dostatek, jaki dało się tam zauważyć z daleka. Polacy nie mogli przyglądać mu się z bliska. W końcu było to tajne miejsce, niezaznaczone na mapie.

Podczas wesela Morozowa dochodzi do morderstwa. Rusza śledztwo. Angażuje się w nie ambitna policjantka. Kobieta na prowincji czuje się niedoceniana. Mężczyźni traktują ją jako zło konieczne. Inga musi się mocno starać i szybko znajduje wsparcie i pomoc w Kubie. Duże znaczenie w tej historii mają zdjęcia. One zatrzymują w ułamku sekundy daną scenę, ale trzeba być dobrym obserwatorem, by z nich odczytać to, co inni chcą, by zostało ukryte.

Julia Łapińska napisała historię, w której zagadka kryminalna to tylko jedna z warstw tej opowieści. Zastanawiamy się, co łączy morderstwo współczesne z tym sprzed wielu laty. Kto za tym wszystkim stoi i jaki miał motyw? Co łączy zabójstwo ochroniarza Morozowa ze śmiercią sprzed lat pięknie śpiewającej Polki? W pewnym momencie nie ufamy już nikomu, bo wielu z poznanych bohaterów ma coś do ukrycia. Zobaczymy ludzi walczących w Afganistanie, żołnierzy, których wiąże pewna tajemnica oraz wielką miłość. Takie uczucie, o jakim mogą marzyć młode kobiety, a które sprawia, że żyją albo marzeniami, albo pozwalają oprawcy zacisnąć sobie pętlę na szyi. Opresja kobiet szczególnie mocno jest tu podkreślana. Tytuł powieści również do niej się odnosi.

Dzięki książce „Czerwone Jezioro” przypominamy sobie, jak funkcjonował ZSRS. Oglądamy zniewolonych ludzi, którzy żyją w rzeczywistości bez perspektyw. Polacy z daleka mogą przyglądać się temu, co oferuje Borne Sulinowo, choć tam przecież również dostrzegamy więzienie. Tyle, że z nieco lepszymi warunkami do życia. Co zatem sprawdza się w takim systemie? Prawo silniejszego, a może honor i lojalność? Oglądamy świat, w którym zamknięcie doprowadza do tego, że z człowieka wychodzą najgorsze cechy. Julia Łapińska nie będzie nas oszczędzała i pokaże nam, jak brutalna może być ta rzeczywistość.

Warto sięgnąć po tę wciągającą opowieść. W „Czerwonym Jeziorze” współczesny wątek kryminalny jest pretekstem do tego, by poznać, czy przypomnieć sobie nie tak odległą przeszłość. Julia Łapińska pisze w taki sposób, że czytelnik łatwo zapomina o świecie wokoło, ponieważ skupia się na świecie przedstawionym. Autorka porusza wiele tematów. Przeplatają się również gatunki. W powieści znajdziemy elementy kojarzące się z thrillerem, powieścią sensacyjną, czy kryminałem. Ważne jest tło współczesne i historyczne. Nad wszystkim Julia Łapińska świetnie zapanowała, powiązała wątki w sposób nieoczywisty. Warto sięgnąć po „Czerwone Jezioro”, ponieważ nie bez powodu zwyciężyło w konkursie na powieść sensacyjną.

  1. Przeczytałam tę książkę i muszę przyznać, że dawno żaden tytuł mnie tak nie wciągnął jak Czerwone Jezioro, bardzo dobry debiut! Takich przydałoby się więcej na rynku.

Skomentuj Basia Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *