Czy Merlin chce konkurować z Amazonem?

Wczoraj zaskoczył mnie atak hackerów na sklep internetowy Merlin. A przy okazji usłyszałam też o planach tej księgarni, związanych z  próbą stworzenia własnego czytnika e-booków. Nie trzeba zachęcać do czytania książek elektronicznych tych, którzy mają Kindle. Amazon zrobił wiele, żeby stworzyć taki sprzęt, którego wyświetlacz do złudzenia przypomina kartkę papieru. Czy tak samo będzie z Merbookiem?

Kiedy kupiliśmy pierwszego Kindle, odniosłam wrażenie, że na ekranie przyklejono naklejkę. A tu nic z tych rzeczy. Można taki e-ink czytać w pełnym świetle, na plaży, bo zasada działania e-czytników jest zupełnie inna, niż w wyświetlaczach tabletów.

Ciekawa jestem, jak będzie wyglądał Merbook? Mimo to nie spodziewałabym się rewolucji, bo raczej trudno konkurować z Amazonem. Co ciekawe, w samym Merlinie można nabyć Kindle. Po co w takim razie szukać nowych rozwiązań, skoro stare są sprawdzone? Może zrobić coś, by e-booki miały niższą cenę? Wtedy i piractwo nie miałoby racji bytu, a i ludzie czytaliby więcej elektronicznych książek.

Nawet jeśli ktoś woli papierowe książki, szybko się przekona do lekkiego czytnika w podróży, na wakacjach, czy podczas sięgania po grube i ciężkie książki. Gdyby było to tańsze, fajnie byłoby mieć dwie wersje: e-booka i tradycyjny egzemplarz. Cenię też sobie w czytnikach to, że książkę mogę mieć natychmiast, w momencie jej wydania. Czy wszystkie te wymagania spełni Merbook? Czas pokaże… Choć ciekawa jestem już teraz.

  1. Pierwsze słyszę o tek akcji.
    Tak czy siak – ja dotychczas zdeklarowana miłośniczka tylko papierowych książek coraz częściej myślę nad zakupem kundelka. To dobry sposób na grube książki, które de facto w torbie ważą niewiele 😉
    Podobnie jednak jestem zdania, że e-booki powinny być zdecydowanie tańsze biorąc pod uwagę, o ile niższy koszt jest ich wyprodukowania, niż książki tradycyjnej.

    Pozdrawiam

    • Kindle przydaje mi się na wakacjach – nie muszę mieć dodatkowej walizki na książki. A dokonywania wyboru nie zazdroszczę, bo jest jeszcze dylemat – czytnik z podświetlaniem, czy bez?

  2. Myślę, że Merlin raczej Ameryki nie odkryje tym czytnikiem, ale skoro Amazon się nie kwapi, żeby wejść do Polski… Ciekawsze byłyby rzeczywiście lepsze ceny na e-booki. Akcja hakerska na Merlina? A to ci ciekawe, może to z okazji Targów Książki? 😉

  3. Ha, ja póki co bawię się w konserwę. Cały czas zapełniam półki papierowymi tomiskami. Ale cały czas oswajam się z myślą, że kiedyś przemogę się i sięgnę po czytnika ebooków.

    • Cóż, mnie również najbardziej cieszą papierowe książki. Za to cenię sobie wygodę. Głównie dlatego, że jako osoba drobnej poostury, nie mam niekiedy sił, by dźwigać te wszystkie tomy na własnych plecach. Za to te kilkadziesiąt gram w Kindle, nie czyni wielkiej różnicy. W Twoim przypadku może jednak to się nie sprawdzić, bo wiele kultowych wydań wciąż nie ma wersji elektronicznej…

Skomentuj zemfiroczka Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *