Anna Dudzińska przez wiele lat związana była z radiem. Jej radiowe reportaże często doceniano i nagradzano (zdobyła nawet radiowego Oscara). Obecnie również związana jest z tym medium, gdyż pracuje jako dziennikarka dla Radia 357 oraz współpracuje z podcastem „Raport o stanie świata”. Przez cztery lata była korespondentką Polskiego Radia w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. To dzięki temu pobytowi powstała jej debiutancka książka „Dubaj. Miasto innych ludzi”.
Kiedy zerknęłam na tytuł znajdujący się na okładce, sądziłam, że trafiłam na modne ostatnio powieści o żonach szejka, ale nie pasowało mi to do profilu wydawnictwa. Okazało się, że w tym przypadku warto było zerknąć na to, co napisane zostało na ostatniej stronie okładki. Tam znajduje się mała podpowiedź, o czym ta książka nie jest i jaką drogę wybrała Anna Dudzińska, by nam opowiedzieć o Dubaju. Autorka trafiła do tego miejsca, ze względu na swego męża, który tam właśnie pracował. Ludzie, którzy nie są obywatelami Emiratów Arabskich, a przyjeżdżają tu na kontrakt, nazywani są ekspatami. Nie są to osoby pracujące fizycznie przy budowach, czy jako sprzątaczki. Anna Dudzińska ruszyła za mężem, ale postanowiła, że zajmie się tym, co potrafi najlepiej i tak została korespondentką radiową.
Ekspaci, imigranci zarobkowi (którzy kojarzą się z niemal niewolniczą pracą) to dwa różne światy. Anna Dudzińska w swoich reportażach postanowiła poszukać naprawdę ciekawych osób, którzy znaleźli się w jednej z tych grup. Jednym z jej bohaterów jest pierwszy nauczyciel, który w Abu Zabi podjął pracę w pierwszej szkole. Od tego czasu, czyli od 1958 roku, w kraju wszystko się zmieniło. W ciągu kilku dekad nastąpiła tak ogromna zmiana, że trudno to sobie wyobrazić. Mieszkańcy tego kraju musieli zmienić tryb życia i z Beduinów stać się ludźmi osiadłymi w jednym miejscu. Wciąż można znaleźć osoby, którzy w Emiratach są pionierami. Właśnie oni szczególnie interesują Annę Dudzińską. Poznajemy Joannę, która kocha konie i malarstwo. To ona opowie reportażystce o swoich pasjach, ale też o pierwszym emirackim malarzu.
Anna Dudzińska snuje przed nami historie, które przybliżają nam nie tylko Dubaj, ale również ducha tego miejsca (i okolic). Widzimy, jak złożona jest mieszkająca tam społeczność. Miejscowi dubajczycy stanowią mniejszość w tym tyglu kulturowym. Reszta przebywających tu osób pracuje w pewnym sensie dla nich. Dzięki opowieści pierwszego nauczyciela w Abu Zabi poznamy trochę historii. Okaże się, że mężczyzna po tym, jak stracił pracę nauczyciela, został cenzorem. Po latach Ahmed Khateeb spisał swoje wspomnienia w książce „Piasek, chaty i słona woda”, ale tytuł wpadł w ręce cenzury. Tak historia zatoczyła pewne koło.
Reportaż „Dubaj” na pierwszym miejscu stawia człowieka. Widać w książce naprawdę różne perspektywy. Są też relacje Polaków, którzy w tym miejscu pracowali. Wiele z opisywanych osób już nie przebywa w Dubaju. Trzeba bowiem pamiętać, że dla pracowników korporacji oraz imigrantów to miejsce tymczasowe. Kiedy skończy się wiza, w ciągu trzydziestu dni należy opuścić kraj. Anna Dudzińska snuje opowieść tak, jak przystało na radiowca. Ważny jest zmysł słuchu. Niemal słyszymy opisywane miejsca, np. hałasy wydawane podczas wyścigów wielbłądów, wczuwamy się w pełne miłości słowa wypowiadane do konia Bubu. Anna Dudzińska nie pokazuje nam siebie, nie pisze z prywatnej perspektywy. Istotne jest dla niej, by opowiedzieć o kraju, o którym tak naprawdę nie mamy pojęcia, a ten reportaż uchyla nam pewnego rąbka tajemnicy. Pisarka nie komentuje, nie ocenia. Warto się w tę opowieść zanurzyć, ale nie dla pięknego bajania, a dla poznania fascynujących, nie raz zaskakujących historii oraz niezwykłych ludzi.