W sieci pojawiły się pierwsze zapowiedzi dotyczące drugiej części filmu „Enola Holmes”. Pojawi się na platformie Netflix czwartego listopada tego roku, w gwiazdorskiej obsadzie. Oczywiście nie byłoby filmów, gdyby nie książki Nancy Springer o młodszej siostrze Sherlocka, która bardzo chciałaby pójść w ślady brata i zostać detektywką. Do tej pory w Polsce wydanych zostało już sześć książek z serii o zbuntowanej czternastolatce, a ja miałam okazje je poznać, ale nie zdążyłam jeszcze opowiedzieć o wrażeniach z lektury ostatniego tomu „Sprawa tajemniczego zaginięcia księżnej”.
Enola Holmes, po tym jak zaginęła jej matka, została pod opieką braci. Ci ostatni nie brali jednak pod uwagę jej potrzeby niezależności i bardzo chcieli decydować o wszystkim za nią. Jako mężczyźni uważali, że mają do tego święte i niepodważalne prawo. Zwłaszcza Mycroft, chciał dla siostry „jak najlepiej” i postanowił wysłać ją na pensję. Tam Enola miała uczyć się ogłady i skomplikowanych zasad panujących w wiktoriańskim świecie. Edukacja polegała na tym, by stać się kandydatką na posłuszną i uległą żonę. Nastolatka postanowiła pójść w ślady matki i uciec z domu. W ten sposób miała jedyną szansę na to, by zyskać niezależność.
Oczywiście, żeby samotna osoba płci żeńskiej mogła się spokojnie ukryć, musi mieć dużo sprytu. Oszukać trzeba całą londyńską społeczność, nie tylko braci Holesów. Enoli go nie brakuje, więc zakłada agencję detektywistyczną. Jako kobieta nie może tego zrobić legalnie. Udaje, że jest asystentką perdytorysty Ragostina, czyli osoby specjalizującej się w poszukiwaniach zaginionych.
Kiedy pewnego dnia do biura doktora Ragostina przychodzi hiszpański diuk, jasne się staje, że na dziewczynę czeka kolejne zadanie. Tym razem ma odszukać zaginioną księżną Blanchefleur del Campo. Sprawa jest na tyle skomplikowana, że Enola będzie potrzebowała pomocy. Ku naszemu zdumieniu w pewnym momencie zorientujemy się, że potrzebni będą również Sherlock i Mycroft. Czy poszukiwania księżniczki naprowadzą ich na ślad matki? Nie zdradzę za wiele, gdy wspomnę, że Enola otrzyma pewien zaszyfrowany list, który nie tak łatwo będzie jej odczytać.
Nancy Springer po raz kolejny udowodniła, że poprzez porywającą historię można przybliżać ważne kwestie społeczne. Śledzimy poczynania głównej bohaterki z wypiekami na twarzy, chcemy wiedzieć, co będzie dalej, a przy okazji poznajemy wiktoriański Londyn. Świat, w którym kobiety nie miały praw równych mężczyznom. Nie było szans na niezależność, chyba że stawały się biednymi wdowami i sierotami, ale wtedy raczej walczyły o przetrwanie. Enola, jako osoba wychowana przez emancypantkę, zauważa te nierówności i nie godzi się z tą rzeczywistością. Jej bracia tego nie rozumieją. Uważają postępowanie siostry za nieprzystające kobiecie. W „Sprawie tajemniczego zniknięcia księżnej” coś się jednak zmienia. Najmłodsza członkini rodu Holmesów udowadnia, że nie jest szaloną dzikuską, a należy do osób niezwykle inteligentnych i potrafiących dążyć do celu. Nastoletni, a nawet starsi czytelnicy w tej detektywistycznej historii znajdą również humor, rozrywkę, ale także świetnie opisane dziewiętnastowieczne londyńskie zaułki.