„Dziewczęta z Auschwitz. Głosy ocalonych kobiet” – Sylwia Winnik

Dziewczęta z Auschwitz, Sylwia WinnikObozy koncentracyjne kojarzą się przede wszystkim z mężczyznami. Sporo jest książek o ich losach, wspomnień i opracowań historycznych. Teraz mamy okazję sięgnąć po publikację o dwunastu kobietach, które połączyło jedno – przeżyły pobyt w Auschwitz-Birkenau. Ich wspomnienia zebrała w książce pt. „Dziewczęta z Auschwitz. Głosy ocalonych kobiet” Sylwia Winnik. Jakie były ich doświadczenia obozowe? Z jakiego powodu trafiły do tego miejsca? Co je spotkało po wojnie? Na te pytania odpowiedź znajdziemy właśnie w tej książce.

Sylwia Winnik zaczyna od wprowadzenia w temat, dzięki czemu nawet osoba, która po raz pierwszy spotyka się z tym tematem, doskonale będzie rozumiała, jak funkcjonował Konzentrationenlager Auschwitz-Birkenau. Dowiemy się, że około trzydzieści procent wszystkich więźniów stanowiły kobiety. Ich pierwszy transport przywieziono w 1942 roku. Były to Niemki z obozu w Ravensbrück, a potem przetransportowano tu Żydówki ze Słowacji, miesiąc później do lagru trafiły Polki. Podobnie jak w przypadku mężczyzn, kobiety wykorzystywane były do niewolniczej pracy. Naziści dokonywali selekcji po przybyciu kobiet do Auschwitz. Tam dzielono je: te zdrowe miały szansę na przeżycie, słabe i chore trafiały do komór gazowych.

Na wstępie prócz krótkich informacji, które wprowadzą czytelnika w temat, znajdą się również przemyślenia autorki na temat emocji, jakich doświadczyły bohaterki książki. W obozie nie było miejsca na ludzkie uczucia, ale w książce dowiemy się, że znalazły się takie osoby, które nie zatraciły człowieczeństwa. W tym bezmiarze zła, przemocy i śmierci na każdym kroku większość obojętniała, na ludzką pomoc nie można było liczyć. A jednak bohaterki książki podają przykłady takich osób, które potrafiły bezinteresownie pomagać drugiemu człowiekowi.

Każde ze wspomnień przytoczonych w tej książce zaczyna się od fotografii kobiety, która opowiada o swoich doświadczeniach obozowych oraz podstawowych informacji biograficznych. Dodatkowo umieszczono krótki fragment, cytat będący podsumowaniem, główną myślą owych wspomnień. Historie są niepowtarzalne, ponieważ kobiety połączyło jedno miejsce, ale każda z nich doświadczyła czegoś innego. Niektóre trafiły to Auschwitz jako dzieci, jest również historia kobiety, która się urodziła w lagrze i udało jej się przeżyć. Choć sama niczego nie pamięta z obozu, to jej historia jest równie ważna, jak osoby, która trafia tu za działalność konspiracyjną.

Wspomnienia kobiet nie są suchymi informacjami przedstawiającymi fakty i kolejne wydarzenia. Przepełnione są emocjami, które pozwalają zrozumieć, jak zaszczute były osoby, które się znalazły w piekle. Zobaczymy, jak pozbawiano ludzi człowieczeństwa. Zabierano im wszystko, próbowano też ograbić z nadziei. Stawały się numerem i traktowano przedmiotowo. Dzięki książce dowiadujemy się, jakich niewyobrażalnych cierpień doświadczyły w obozie koncentracyjnym.

Sylwia Winnik oddaje kobietom głos, bo one są tutaj najważniejsze. Ich wspomnienia dotyczą nie tylko samego pobytu w Auschwitz, ale również dowiemy się, w jakich okolicznościach tu trafiły i czego doświadczyły po wojnie. Historie łączy jedno miejsce, a także podobne odczucia. Jednocześnie każda z bohaterek wnosi coś nowego, ponieważ ukazuje obóz z nieco innej perspektywy. Widzimy Auschwitz-Birkenau oczyma dziecka, albo osoby pracującej w rewirze, czy administracji. Kobiety opowiadają o swojej samotności, opisują dantejskie sceny. Trudno sobie wyobrazić cierpienie matki, która straciła syna dziewięć dni po urodzeniu. Leokadia Rowińska trafiła do obozu w trzecim miesiącu ciąży, a jej dziecko stało się najmłodszą ofiarą marszu śmierci.

Książka „Dziewczęta z Auschwitz” jest bardzo poruszająca. Opowieści o głodzie, upokarzaniu więźniarek, bestialskich doświadczeniach medycznych to jedna kwestia poruszona w tej publikacji. Kobiety opowiadają o życiu codziennym w Auschwitz i już same te informacje są przejmujące. Dla bohaterek książki ważna okazała się rodzina, tęsknota za bliskimi. Chęć przeżycia wtedy była największa, gdy bohaterki miały do kogo wracać. Widzimy, co dawało siły tym kobietom w walce o przetrwanie. Ocalały, a dzięki ich świadectwu możemy zachować te historie w pamięci. Dwanaście przejmujących opowieści o tak dramatycznych doświadczeniach, że trudno je sobie wyobrazić. Więźniarki pokazują nie tylko samo zło i bestie, które spotkały na swojej drodze, ale przede wszystkim tych, którzy potrafili zachować ludzką twarz i pomogły im przetrwać. Publikację wzbogacono licznymi zdjęciami prywatnymi kobiet, umieszczono również fotografie wykonane przez esesmana. Myślę, że warto poznać te dwanaście wspomnień, które choć trudne, to przecież są bardzo ważne.

Ps. Zdjęcie wykonałam w Muzeum Stutthof.

  1. Z pewnością sięgnę. W Oświęcimiu mieszka brat mojego śp. Taty, więc jestem tam dość często, zaś siostra mojej babci była więźniarką Dachau, zmarła w rok po wyzwoleniu…

    • Warto poznać historie, zwłaszcza jeśli przypominają o kimś bliskim. Okazuje się, że kobiety nie miały u hitlerowców żadnej taryfy ulgowej i były traktowane na równi z mężczyznami.

  2. Powinniśmy czytać tego typu książki,chociazby z uwagi na historię i pamięć ,która się należy ludziom żyjącym w tamtych strasznych czasach…niedawno przeczytałam dziewczynkę w czerwonym płaszczu także godna polecenia …nawet i zwłaszcza młodemu pokoleniu….

    • Książkę, o której wspomniałaś czytałam już jakiś czas temu, ale taka historia zostaje na długo w pamięci. Po tego typu opowieści trzeba wracać, żeby nie uległy zapomnieniu.

  3. Faktycznie, wśród literatury obozowej przeważają relacje mężczyzn. O kobietach się wspomina, ale rzadko czytelnik ma okazję poznawać obozową rzeczywistość z ich perspektywy. Lektura wydaje się być równie trudna, co wartościowa.

    • Ostatnio pojawia się coraz więcej opracowań o kobietach w nazistowskich obozach. Jakiś czas temu czytałam bardzo obszerną publikację „Kobiety z Ravensbrück” Sarah Helm. Natomiast „Dziewczęta z Auschwitz” to wspomnienia kobiet, które trafiły do obozu i rzeczywiście choć nie jest to łatwa lektura, to każda z tych historii jest ważna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *