„Dziura w serze” – Katarzyna Ryrych

Dziura w serze, Katarzyna RyrychKażdy kto przygląda się choćby z daleka polskiej literaturze dla dzieci i młodzieży zetknął się z pisarką Katarzyną Ryrych. Osobą, która ma na swym koncie sporo książek dla młodszych i nieco starszych czytelników. Jej „Łopianowe pole” otrzymało nagrodę literacką za książkę dla dzieci IBBY 2017. W podobnym stylu zostało napisane moje ulubione „Złociejowo”, historia o magicznym i baśniowym klimacie, niekoniecznie tylko dla dzieci. W tym miesiącu premierę miała „Dziura w serze”, najnowsza powieść tej pisarki.

Dzięki książce poznajemy Mariannę, nastolatkę, która wychowywana jest przez babcię i prababcię. Dziewczyna ma dzięki temu umiejętność rozmawiania ze starszymi ludźmi, dzięki temu czuje się mniej samotna. Matka musi pracować za granicą, ponieważ sama utrzymuje córkę. Tata Marianny zginął w wypadku samochodowym. Nastolatce nie jest łatwo, gdy słyszy od rówieśników, że jej mama jest sprzątaczką. Mimo, że trochę się wstydzi zajęcia swojej rodzicielki, to bardzo się cieszy, że będzie mogła w ciągu wakacji pojechać do niej do Belgii. Samotny lot to dla dwunastolatki powód do dumy, w końcu może czuć się jak dorosła osoba.

Miejsce do którego trafia okazuje się wyjątkowe. Nie każdy ma okazję mieszkać w zamku. Mama Marianny pracuje dla bogatej rodziny, miejscowych producentów sera, na dodatek ze szlacheckimi korzeniami. Jak się odnajdzie w takim miejscu? Na pierwszy rzut oka trudno o bardziej nudne miejsce dla nastolatki. Zwłaszcza takiej pełnej energii, bardzo bystrej i towarzyskiej. Jednak w zamku i jego najbliższej okolicy czeka ją mnóstwo przygód. Dzieje się tak, ponieważ Marianna jest osobą wszędobylską i otwartą. Chętnie rozmawia z innymi, przy ich okazji stopniowo odkrywa tajemnice zamku Hun.

W tak malowniczym miejscu nie wszyscy potrafią się cieszyć swoim szczęściem. Ani pani domu, ani jej syn nie wydają się osobami, których warto darzyć sympatią. A może jednak warto bliżej ich poznać? Co kryje się za tą zewnętrzną mało przyjemną maską ? Młody Jean odkrywa, że można żyć nieco inaczej. Dwunastolatka wpada w jego życie jak tajfun i wywraca wszystko do góry nogami. Czy uda im się zaprzyjaźnić?

W książce „Dziura w serze” mamy do czynienia z bohaterką, którą łatwo polubić. Taką, która wcale nie ma łatwego życia, a mimo to potrafi odnaleźć jasną stronę życia. Cieszy się z drobnych spraw, a jej działania wywołują u innych pozytywne reakcje. Nie zawsze jest to łatwe, ale energiczna Marianna się nie poddaje, postępuje tak, jak podpowiada jej dobre serce. Walczy o to, co dla niej ważne i pokazuje innym, nawet tym starszym od niej, że warto otworzyć się na drugiego człowieka. Katarzyna Ryrych w interesujący sposób opowiada młodszym nastolatkom o świecie, o dorastaniu. Nie ukrywa ciemnych stron rzeczywistości, jaka nas otacza, ale pozwala bohaterce odkrywać jego piękno i cieszyć z drobnych uroków życia. Myślę, że książka spodoba się osobom, które z wypiekami na twarzy czytały „Tajemniczy ogród” czy „Małego lorda” Frances Hodgson Burnett, a teraz chciałyby poznać coś bardziej współczesnego, wzbogaconego całkiem sporą szczyptą humoru.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *