„Enola Holmes. Sprawa złowieszczych bukietów” – Nancy Springer

Enola Holmes. Sprawa złowieszczych bukietów, Nancy SpringerPolubiłam wiktoriański klimat powieści Nancy Springer o Enoli Holmes i samą tytułową bohaterkę. Choć książka przeznaczona jest dla młodzieży, śledzenie przygód niezależnej siostry Sherlocka stanowi sporą przyjemność. Enola okazała się bowiem osóbką o bardzo wyrazistych poglądach, które już miałam okazję poznać w poprzednich częściach. Jaką sprawę będzie rozwiązywała tym razem? Tytuł tomu „Enola Holmes. Sprawa złowieszczych bukietów” niewiele nam podpowiada.

Główna bohaterka powieści nadal ukrywa się przed braćmi. Obawia się zarówno Mycrofta, jak i Sherlocka, ponieważ spodziewa się, że odbiorą jej niezależność. Dlatego nastolatka wynajmuje mieszkanie u obcej kobiety i przybiera nową tożsamość. Nikt nie może dowiedzieć się, że jest niepełnoletnia. Tęskni również za matką, która nauczyła dziewczynę, że warto mieć swoje zdanie. W czasach wiktoriańskich nie było to czymś naturalnym, a działania emancypantek dopiero przyniosą znane nam skutki.

Historia rozpoczyna się od zaginięcia doktora Watsona. Czytelnicy od początku wiedzą, co się stało z przyjacielem Sherlocka. Jednak ani policja, ani słynny detektyw nie potrafią go odnaleźć. Sprawa okazuje się bardzo zagadkowa. Tylko dzięki prologowi wiemy, że doktor został porwany, choć detektywowi trudno trafić na jakieś ślady. Tymczasem Sherlock ma je przed nosem. Jednak ich znaczenia nie dostrzega, bo nie docenia kobiet, a może inaczej patrzy na świat? Czy to dowód na mizoginizm Sherlocka, czy też Enola źle ocenia brata?

Okazuje się, że dopiero nastolatka potrafi odnaleźć trop. Podszywając się pod kogoś innego, odwiedza żonę doktora i odnajduje podpowiedź do rozwiązania zagadki w jednym z bukietów, które dostała pani Watson. Już wcześniej Enola posługiwała się kodem kwiatowym. Teraz ta wiedza przydaje się w domu doktora. Ktoś poprzez dobór gatunków roślin przekazuje złowieszczą wiadomość. Przygoda młodej perdytorystki za chwilę nabierze rozpędu.

W powieści  Nancy Springer po raz kolejny mamy do czynienia z osobą, która walczy o swoją wolność. W związku z tym, że wybrała niezależność musi działać w ukryciu. Chce być taka jak matka, która nauczyła Enolę, że warto być sobą. Dziewczyna marzy o tym, by podobnie jak jej brat Sherlock, odkrywać kolejne zagadki. Różni się jednak od słynnego detektywa tym, że jest bardziej uważna jeśli chodzi o emocje. Jej empatia sprawia, że wyprzedza brata i dostrzega pewne rzeczy, na które on nie zwróciłby uwagi. Gdyby wreszcie zaczęli działać w duecie, mogliby się świetnie uzupełniać.

Książka „Enola Holmes. Sprawa złowieszczych bukietów” odkrywa przed nastoletnimi odbiorcami wiktoriański świat z jego urokiem, ale również mroczną stroną. Tytułowa bohaterka, jako samotna dziewczyna nie może czuć się bezpiecznie we wielu dzielnicach Londynu. Nie brakuje jej sprytu, posiada też coraz większą wiedzę na temat natury ludzkiej i zasad, jakie panują w jej świecie, dzięki czemu świetnie sobie radzi w tej rzeczywistości. Natomiast jej balansowanie na granicy obu światów sprawia, że odbiorcy cały czas z napięciem śledzą akcję powieści. Nie zabraknie scen mrożących krew w żyłach, zwrotów akcji, choć nie tylko one są ważne. Dla mnie atrakcyjny był klimat powieści oraz dodatkowe smaczki, które zapewnia nam Nancy Springer, jak choćby opowieść o przeciwnikach szczepionek, którzy stają się zagrożeniem dla… lekarzy. Dobrze, że na półce czeka już czwarta część. Ciekawa jestem, czy kolejny tom będzie równie interesujący?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *