„Ogłoszenia dzieci, niedzieci, stworzeń i rzeczy” – Dorota Kassjanowicz, Paulina Daniluk

Ogłoszenia, Dorota Kassjanowicz, Paulina DanilukOgłoszenia potrafią intrygować, zwłaszcza te na które trafiamy przypadkiem. Czytając takie teksty często się zastanawiam, czy poszukiwania zagubionego przedmiotu, zwierzaczka, mają swój szczęśliwy finał. Za sprawą książki dla młodszych czytelników można zaspokoić ową ciekawość. Wcielić się w detektywa i odkrywcę. Wystarczy wziąć do ręki „Ogłoszenia dzieci, niedzieci, stworzeń i rzeczy” Doroty Kassjanowicz z ilustracjami Pauliny Daniluk, a następnie rozpocząć poszukiwania. Rok temu miałam  do czynienia z tym duetem dzięki książce „30 znikających trampolin”. Tym razem również zostałam pozytywnie zaskoczona.

Od ogłoszeń nie oczekujemy zaskakującej formy. W końcu to tylko tekst użytkowy, który służy jakiemuś celowi. Tymczasem w książce Doroty Kassjanowicz teksty ogłoszeń są nietypowe w swojej formie i treści. Wiele z nich to wierszyki, albo gry językowe czy zagadki. Wszystkie łączy jedno: prowadzą do kolejnego ogłoszenia. Trzeba tylko odgadnąć, jak się z sobą wiążą. Jeśli młodzi odbiorcy cenią sobie pracę detektywów, to tutaj sami mogą wcielić się w tę rolę. Skoro książka szuka okładki, to może w innym ogłoszeniu trafimy na tę ostatnią, albo po nitce do kłębka trafimy na sprawcę  rozdzielenia owych nierozerwalnych na pozór elementów? Wszystko zależy od uwagi czytelnika.

Książkę „Ogłoszenia dzieci, niedzieci, stworzeń i rzeczy” można przeczytać od deski do deski. Na pierwszy raz to całkiem naturalny sposób odbioru lektury. Jednak w przypadku tej publikacji to dopiero początek. Już po odbiorze pierwszego wierszyka będzie nas dręczyło pytanie, jakie ogłoszenie pasowało będzie do tego tekstu. Z każdym kolejnym tekstem poczujemy się coraz bardziej zaintrygowani, bo szybko się okaże, że wcale nie będzie tak łatwo, jak mogłoby się wydawać.

Ogłoszenia nie są skomplikowane, często są krótkie, inne są rymowankami. Tyle, że w tych tekstach są ukryte dodatkowe znaczenia. Często mamy do czynienia ze zmuszającą nas do myślenia grą słów. Pomysłowość autorki zaskakuje oraz intryguje, bo okazuje się, że te wszystkie zabiegi słowne są bardzo zabawne. Na twarzach czytelników nie raz pojawi się uśmiech.

Warto podkreślić, że książka pobudza wyobraźnię maluchów. Wszystko tu ma znaczenie. Nawet adnotacja dotycząca kontaktu telefonicznego jest istotna. Prócz tekstów Doroty Kassjanowicz równie ważne są ilustracje. Paulina Daniluk dociera do czytelnika poprzez obrazy. Tekst oraz ilustracje wchodzą ze sobą w dialog i stanowią dwa środki komunikacji, które świetnie się uzupełniają. Grafiki są zabawne, ale też pełne ciepła. Młody czytelnik z pewnością będzie uważnie śledził, co przedstawiają, bo wiele można się z nich dowiedzieć. Intrygują podobnie, jak zagadki słowne. Wydawnictwo Tekturka zadbało o to, by książka została wydana w grubej oprawie, bo przecież mamy do czynienia z publikacją do wielokrotnego użytku. Nie da się odłożyć „Ogłoszeń” po pierwszej lekturze. Kilkulatkom czytać będziemy ją wielokrotnie, na wszelkie możliwe sposoby. Dzieci starsze poradzą sobie same. Warto im pozwolić na taką przyjemną zabawę.Ogłoszenia, Dorota Kassjanowicz, Paulina Daniluk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *