Uniwersum Minecrafta to nie tylko gra. Jej miłośnicy znajdą dla siebie kanały na YouTube w każdym języku świata. Zaskoczyło mnie, że znani dzieciakom gracze czy właśnie youtuberzy, piszą również książki, których akcja rozgrywa się w rzeczywistości Minecrafta. Mój syn nie pomija żadnej z nich. Do tej pory były książki Cube Kida i jego komiksy. Teraz wydane zostały powieści graficzne, których autor wybił się nakręcając filmiki na Youtubie. Mowa o Frigielu, który opublikował powieści z serii „Frigiel i Fluffy”. Teraz przyszedł czas na komiksy, które powstały we współpracy z Jean-Christophem Derrienem i rysownikiem, który ukrywa się pod pseudonimem Minte.
Pierwszy tom z serii „Frigiel i Fluffy” nosi podtytuł „Tajemnica zaginionych arbuzów”. Poznajemy głównego bohatera, nastolatka, który uczy się magii i nie zawsze wszystko mu wychodzi tak, jak by chciał. Zawsze może jednak liczyć na troje przyjaciół. Jeden z nich znalazł się na honorowym miejscu, bo w tytule serii. Fluffy to psiak, wierny towarzysz Frigiela. Prócz sympatycznego czworonoga poznajemy też Alice i Abla. Dziewczyna ćwiczy się w trudnym rzemiośle złodziejskim, natomiast Abel jest budowniczym.
Paczka przyjaciół nieco się nudzi i gdy tylko nadarzy się okazja, ruszają w poszukiwaniu przygód. Kiedy kupiec Korem skarży się na to, że zaginęła dostawa arbuzów, dla dzieciaków oznacza to zadanie, którego warto się podjąć. Ruszają tropem tajemniczej sprawy, choć nie wszyscy traktują ich poważnie. Tymczasem niebezpieczeństwo okazuje się całkiem realne. Skupienie się na sprawie to jedno, ale trzeba też dbać o to, żeby przetrwać. Czy dzieciaki wyjdą z tego cało? Kto stoi za zaginięciem arbuzów?
Drugi tom pt. „Sami najlepsi” pozwala nam się przyjrzeć dzieciakom, które po tym, jak rozwikłały zagadkę z arbuzami, oczekują sławy. Tymczasem po kilku tygodniach nikt już nie pamięta, o co chodziło. Nikt nie uznaje ich za bohaterów. Frigiel dowiaduje się, że w Las Famouz odbywa się turniej gwiazd. Natychmiast postanawia wykorzystać szansę na to, by zyskać prawdziwą popularność. Bohaterowie zostają tam uczczeni pomnikiem naturalnej wielkości wykonanym ze złota.
Dla czworga przyjaciół wyprawa do miejsca, które przypomina Las Vegas, okazuje się kolejną niesamowitą przygodą. Tym razem mamy do czynienia z historią, w której również pojawi się śledztwo, choć na pierwszym miejscu będzie rywalizacja o tytuł największego bohatera. Frigiel będzie chciał go zdobyć, wszak popularność bywa miła i wielu o nią zabiega. Jednak główny bohater pozna jej bardziej mroczną stronę. Okaże się, że jest coś ważniejszego, na przykład przyjaciele.
Komiksy z serii „Frigiel i Fluffy” różnią się od „Pamiętnik 8-bitowego wojownika” Cube Kida. Oba łączy tylko to, że ich akcja rozgrywa się w świecie Minecrafta. Jak różne mogą być te rzeczywistości, doskonale wiedzą sami gracze. Tutaj jest miejsce dla każdej możliwej historii. Dlatego Frigiel i Fluffy mogą istnieć na równych prawach obok innych bohaterów. Liczy się pomysł i dobra zabawa. Nie brakuje tego w komiksach francuskich twórców o Frigielu i jego psim przyjacielu. Wartka akcja, liczne przygody sprawiają, że młodym czytelnikom trudno będzie się oderwać od książek.
Autorzy komiksów wykorzystując uniwersum Minecrafta dają dzieciakom historie, które przypadną im do gustu. Odbiorcy zobaczą, jak złudne są uroki sławy. Co zatem tak naprawdę się liczy? W pierwszej części widzimy, że nawet błahe sprawy wymagają współpracy, by dotrzeć do rozwiązania. W drugim tomie autorzy odkrywają przed nami, że popularność trwa tylko chwilę, a prawdziwe relacje znacznie dłużej. Twórcy komiksów nawiązują do popkultury i znanych show, w których liczy się zdobywanie sławy. Tu podkreślone zostało, że najważniejsze jest, by pozostać sobą, choć oczywiście nie mogło zabraknąć humoru. Warstwa graficzna również okazała się przyjemna, nieco złagodzono surowość sześcianowego świata. Na twarzach bohaterów widzimy emocje, pikselowe uniwersum staje się tłem dla przygód bohaterów, którzy są tutaj najważniejsi. Dzieciaki po lekturze komiksów z pewnością będą zadawały pytanie o kolejne tomy. Mam nadzieję, że te szybko się pojawią.