Chyba nikomu nie jest obce to nazwisko. Jednak choć wszyscy słyszeli o Václavie Havlu, sama jednak niewiele potrafiłam powiedzieć na temat poglądów tego polityka. Aleksander Kaczorowski w biografii „Havel. Zemsta bezsilnych” przybliża nam tę wybitną postać. Kim był, skąd pochodził, okazało się równie ważne, jak to kim się stał.
Pisząc o Václavie Havlu, Aleksander Kaczorowski postanowił cofnąć się o kilka pokoleń wstecz. Nie tylko w PRL-u ważne było pochodzenie: robotnicze, chłopskie, a może inteligenckie? Václav Havlel nie wziął się znikąd. Sam nawet nazwał się „pańskim synkiem”, ponieważ dzieciństwo spędził, korzystając z licznych udogodnień. Kucharka, szofer, ogrodnik, pokojówka, guwernantka nie byli niczym niezwykłym w domu bogatego przedsiębiorcy. Ojciec Václava miał opinię jednego z najzamożniejszych ludzi w Pradze.
Po drugiej wojnie światowej, kiedy komuniści przejęli pełnię władzy w Czechosłowacji (1948 rok), skończyło się burżuazyjna życie pełne przywilejów. Václav Havel jako potomek wroga klasowego, mógł czuć się prześladowany. Dla młodego, ambitnego i zdolnego człowieka bardzo bolesne było to, że nie mógł dostać się na studia. Na szczęście najbardziej mroczny okres komunizmu, wchodzący w dorosłość Havel miał już za sobą.
Václav już jako piętnastolatek pisał wiersze. Sławę przyniosły mu sztuki teatralne, które tworzył. Co ciekawe, jedna z nich powstała w czasie służby Havla w Armii Czechosłowackiej. Do 1968 roku wydawać się mogło, że bycie pisarzem, dramaturgiem w zupełności starczy temu artyście. Praska Wiosna sprawiła, że zaangażował się w działalność opozycyjną, za karę otrzymał zakaz publikowania.
Podpisanie Karty 77, w treści której wskazywano, że władze komunistyczne łamią prawa człowieka, doprowadziło do pozbawiania Václava Havla wolności. Jednak to właśnie sygnatariusze Karty aktywnie uczestniczyli w aksamitnej rewolucji w 1989 roku. To był początek drogi do wolności Czechosłowacji. Havel mógł stanąć na czele demokratycznej Czechosłowacji, a potem Czech, jako prezydent.
Aleksander Kaczorowski w biografii Václava Havla pisze o burzliwych losach tego wybitnego polityka. Jednak nie da się oderwać jego życia od historii kraju, w którym się urodził. Dlatego w tle otrzymujemy również opowieść o Europie Środkowej. Prezydent Czech ukazany jest w pewnym sensie jako wybitne dziecko czasów, w których przyszło mu egzystować.
Na szczęście, zamiast pomnika Václava Havla, poznałam osobę, która przeszła ewolucję. Żeby mógł zostać prezydentem, najpierw musiał zdobyć sławę w świecie jako pisarz. Zyskał niezależność finansową, ale też stopniowo stawał się politykiem, a twórczość artystyczna zeszła na dalszy plan. Na pierwsze miejsce zaczęły wysuwać się jego poglądy na temat władzy.
W biografii najmniej miejsca poświęcono życiu prywatnemu Václava Havla. Autor nie miał zamiaru skupiać się na aferach rodem z tabloidów, a na tym jak kształtowały się poglądy tego wybitnego polityka. W efekcie otrzymujemy historię człowieka z krwi i kości. Opowieść, w której najważniejsze jest co myślał Havel, jak wpływał na historię, a nie tania sensacja. Myślę, że warto sobie przypomnieć najnowszą historię Europy Środkowej i zobaczyć ją z nieco innej perspektywy. A jednocześnie zrozumieć, kim był Vaclav Havel.
Dziękuję za biografię Wydawnictwu Czarne.
Trudno jest pisać o takich ludziach – problem z postaciami tego kalibru polega na tym, że często zamieniane są one w pomnik, żywot ich otaczany jest mitem, a każda próba docieczenia różnej maści szczegółów z ich egzystencji może być uznawana za próbę ataku, etc. Z tego względu bardzo jestem ciekaw jak prezentuje się dzieło Kaczorowskiego.
Na szczęście mamy tu opowieść o człowieku z krwi i kości. Z jego wadami i zaletami. Choć najważniejsze są poglądy Havla i to, jak wpłynął na historię (i odwrotnie).
Lubię Czechy 🙂 Jest w tym kraju coś rubasznego i dobrotliwego zarazem. I choć postać Havla nie jest dla mnie jakoś bardzo pasjonująca, to historia tego kraju już bardziej. Wiem, że te dwa elementy się dopełniają, bez jednego z nich nie jest się w stanie zrozumieć drugiego, dlatego z przyjemnością sięgnę po biografię tego wybitnego polityka i artysty.
Oooo już przeczytałaś! U mnie nadal stoi na półce i czeka… Jeszcze pewnie trochę poczeka, choć chciałabym już rzucić wszystkim i zabrać się za lekturę 🙂
Pingback: „Hrabal. Słodka apokalipsa” – Aleksander Kaczorowski | Czytam, bo chcę i już