Internet według jednych jest czymś, bez czego trudno wyobrazić sobie życie. Dla innych to samo zło. Jak jest w rzeczywistości? Oczywiście wszystko zależy od tego, czy potrafimy odnaleźć złoty środek. Dorośli wpadają w uzależnienia od sieci, dzieci są jeszcze bardziej na to narażone. Jednak niebezpieczeństwa czyhają w różnych miejscach, a o wielu z nich niewiele wiemy. Jak sobie radzić z fake newsami, uzależnieniami od ekranu czy kwestią deepfake? Mamy z tym problem, a przecież często stykają się z tym również dzieci. Dla nich życie w sieci jest czymś naturalnym, ale to one są narażone na niebezpieczeństwa tam ukryte. Christopcher Siemieński postanowił poruszyć te skomplikowane problemy w trzecim tomie przygód inspektor Parmy.
Książka nosi tytuł „Inspektor Parma i przestępstwa w sieci”. Inteligentna świnka wraz ze swoim wspólnikiem szczurkiem Szperkiem zajmą się problemami związanymi z najnowszymi technologiami. Odkąd w Jagodnie pani detektyw rozwiązała aferę środowiskową, minął rok. Nadszedł czas spokoju, a miasto mogło się rozwijać i stawać bardzo nowoczesne. Parma mimo ogromu pracy, znajdowała czas, by spotykać się z Serrano. Jednak sielanka skończyła się, gdy Jagodno zaatakowali neoluddyści. Zażądali ogromnej kwoty pieniędzy i zagrozili, że jeśli ich nie otrzymają, zniszczą najnowszą technologię. Szantażyści popełnili jednak kilka błędów. One pozwolą Parmie na to, by stopniowo rozwiązać tajemniczą sprawę.
Świnka pracuje nad tajemniczą zagadką i ku swemu zdumieniu odkrywa, jakim zagrożeniem mogą być smartfony i media społecznościowe. Natomiast Szperek nie potrafi odkleić się od ekranu telefonu. Zachowuje się nielogicznie, w pewnym momencie ulega zbiorowej hipnozie, udaje się do banku i przelewa pewną kwotę pieniędzy na jakieś dziwne konto. Po chwili niczego nie pamięta. Na szczęście towarzyszyła mu Parma, którą zaskoczyło zachowanie wspólnika. Kto za tym wszystkim stoi? Czy luddyści i hipnotyzer to te same osoby?
Inspektor Parma nie będzie miała łatwego zadania. Czeka ją wiele przygód i momentów grozy. Będą pościgi na motocyklach, a nawet strzelanie z broni (na szczęście na orzechy). Nasi bohaterowie nie spoczną, dopóki nie rozwiążą zagadki. Przy okazji wiele się nauczą o zagrożeniach płynących z sieci. Zagadnienia, jakie poruszył Christopher Siemieński, moim zdaniem są ważne. Nie chodzi o takie, o jakich zazwyczaj mówimy w szkołach, a bardziej zaawansowanych. Widzimy, że internet posiada mroczną stronę i nie każdy wykorzystuje technologie w sposób właściwy. Na dodatek przestępców w sieci bardzo trudno namierzyć, a potem złapać i udowodnić im winę.
Kiedy śledziłam przygody inspektor Parmy, zaskoczyło mnie to, że książka wcale nie jest dla maluchów. Raczej polecałabym ją tym, którzy już całkiem dobrze radzą sobie z czytaniem, gdyż w historii pojawią się całkiem skomplikowane słowa, takie które są w polszczyźnie od niedawna. Christopher Siemieński nadaje zwierzętom umiejętności ludzkie, dlatego posługują się smartfonami, w których mają Ryjbooka czy InstaPysia, ale nie zapominają o zwierzęcych nawykach typu chrumkanie (jeśli chodzi o świnki). W książce nie zabraknie niebezpiecznych i mrocznych momentów, ale obecny jest też humor. Opowieść zatem będzie również bawiła czytelników. Ilustracje brata autora, Martina Siemienskiego, również podkreślają komizm, zwłaszcza postaci.