„Kapitan Majtas i szał strasznej Superkobiety. Piąta wielka powieść” – Dav Pilkey oraz książkowe rozdanie

Kapitan Majtas i szał strasznej Superkobiety, Dav PilkeyRecenzje książek Dava Pilkeya będą się pojawiały dosyć często na tym blogu, ponieważ moje dzieciaki uwielbiają serię o Kapitanie Majtasie. Chętnie sięgają po kolejne tomy, gdyż posiadają poczucie humoru, a tego w tych historiach nie brakuje. Książki były już wcześniej wydawane, pierwszy tom pojawił się u nas już w 1997 roku. Teraz, za sprawą filmowej adaptacji, Wydawnictwo Jaguar wznowiło przygody Kapitana Majtasa i kolejne pokolenie dzieciaków ma szansę świetnie się bawić podczas lektury książeczek oraz poznawać przygody pary niesfornych przyjaciół.

Piąty tom: „Kapitan Majtas i szał strasznej Superkobiety” to historia o tym, jak pani Ribble odchodzi na emeryturę. Dzieci mają napisać dla niej kartki z życzeniami – oczywiście pod dyktando i zgodnie z szablonem. Pomysłowi Harold i George nie potrafią się do tego dostosować. Na dodatek wpadają na szalony pomysł, by zrobić komiks dla swojej wychowawczyni. Kiedy nauczycielka pozna opowieść o pani Ribble, jako Superkobiecie wpada w złość. W końcu w tej szkole zakazano używania wyobraźni. Dlatego znowu trafiają na dywanik do dyrektora Kruppa.

Zanim jednak doczekają się rozmowy o charakterze wychowawczym, zdążą wpaść na dwa niecne plany. Stosując podstęp, który nazywają „odwrotną psychologią”, sprawiają, że dyrektor daje pani Ribble kartkę, w której się jej oświadcza. Niemal dochodzi do ślubu, a w trakcie całej serii pomyłek pani Ribble staje się Superkobietą, którą zawładnął szał i potrzeba zemsty. Nauczycielka zmienia się w osobę z mackami zamiast włosów. Konstruuje Robo-George’a i Harolda 2000. Roboty mają pokonać Kapitana Majtasa. Oczywiście do przemiany dyrektora Kruppa w śmiesznego antybohatera dochodzi bardzo szybko. Kto wygra w tym ostatecznym starciu?

Kiedy dzieciaki, które chodzą do szkoły sięgną po tę serię, z pewnością poczują, że z jakiegoś powodu Harold i George są im bliscy. Przede wszystkim chłopcy uwielbiają żarty, ale nie przepadają za systemem edukacyjnym. W szkole głównych bohaterów nie ma miejsca dla dzieci nietypowych, posiadających niczym nieograniczoną wyobraźnię. Nikt nie wspiera ich talentów, ani nie rozumie ich potrzeby wolności.

Dav Pilkey w wymyślonych przez siebie historiach, wykorzystuje sytuacje doskonale znane dzieciom, ale nadaje im absurdalny charakter. Każdy miewał kłopoty z jakimś nauczycielem. Jednak u Pilkeya zwyczajna historia staje się zabawna, do tego z wykorzystaniem wszystkiego, co dzieciaki uwielbiają. Dlatego pojawią się superbohaterowie oraz złoczyńcy. Walka ze złem nigdy nie ma końca, podobnie jak kłopoty Harolda i George’a. Opowieści jednak kończą się dobrze, ponieważ zło musi przegrać. Nawet w tak niepoprawnych historiach.

Dav Pilkey, by dotrzeć do dzieci, używa ich języka i pokazuje świat i ich perspektywy. Skoro odbiorcami są uczniowie ze szkoły podstawowej, to humor musi być dostosowany do ich wieku, a przedstawione sytuacje ekstremalnie przerysowane. Tutaj tego nie zabraknie. Do tego mamy nawiązania do antyku (nie tylko do popkultury), bo pani Ribble, choć jest Superkobietą, to przecież przypomina mitologiczną Meduzę. Na okładce z tyłu pojawia się informacja, że „Lepiej czytać Kapitana Majtasa, niż pozostać analfabetą! (serio!!!). A Wy, szanowni Rodzice, nie bójcie się! Te książki mają drugie dno!!!”. Zgadzam się z tym, zwłaszcza z ostatnim zdaniem, ponieważ otrzymujemy zabawną opowieść o przyjaźni. Podobnie jest z czytaniem. Wszystkie dzieci, którym podsunęłam historie z tej serii, były nią zaintrygowane i chętnie poznawały przygody Kapitana Majtasa.

Uwaga. Jeśli chcielibyście poznać tę część, albo dwie kolejne, to wystarczy wyrazić swoje zainteresowanie książką w komentarzu poniżej. Dysponuję trzema tytułami, które rozdam zainteresowanym. Jeśli zgłoszą się więcej niż trzy osoby, zrobię losowanie. Zwycięzców ogłoszę za tydzień (25.02). Do każdej książki dołączę plakatowy kalendarz ścienny z Kapitanem Majtasem.Kapitan Majtas i szał strasznej Superkobiety, Dav Pilkey

    • W takim razie poproszę o podanie na maila adresu, na który mogę wysłać książkę. Mam nadzieję, że bratanica się ucieszy z książeczki. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *